Obserwuj nas

Newsy

Wypalenie i brak motywacji. Cullen gotowy rzucić darta dla innej pracy

Joe Cullen zasugerował, że jego przyszłość w profesjonalnym sporcie stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Anglik przyznał otwarcie, że brakuje mu motywacji i obecnie traktuje starty w turniejach niemal wyłącznie jako źródło utrzymania.

German Darts Grand Prix 2026, Joe Cullen
Joe Cullen (fot. PDC Europe)

Kariera na najwyższym poziomie wiąże się z ogromną presją i może być przyczyną wielu problemów, nie tylko związanych z dartem. Ostatnio brutalnie przekonuje się o tym coraz to większa liczba graczy. Tym razem takim zawodnikiem był Joe Cullen, który od kilkunastu miesięcy nie potrafi odnaleźć optymalnej formy. W rezultacie wyraźnie odbija się to na jego nastawieniu do rywalizacji. Głęboki kryzys dyspozycji przyniósł bardzo dużą zmianę myślenia, którą podzielił się ze światem podczas wywiadu na kanale Tops & Tales Darts Podcast. Cullen zaczął głośno zastanawiać się nad sensem dalszej gry, a jak dobrze wiemy, darterski świat rzadko wybacza zawodnikom chwile słabości.

Szczerze mówiąc, poważnie myślę nad znalezieniem innej pracy. Gdybym zarabiał tam równie dobrze, z pewnością bym skorzystał. Odszedłbym stąd właściwie bez dłuższego wahania. Traktuję to obecnie jak zwykły obowiązek od dziewiątej do piątej – stwierdził.


Rutyna zamiast wielkiej pasji

Trudy ciągłych podróży mocno dają się we znaki wielu czołowym postaciom. Napięty kalendarz turniejowy również robi swoje. Dodatkowo życie profesjonalnego gracza to nie tylko wielkie występy telewizyjne – zdecydowanie częściej jest to po prostu bardzo szara rzeczywistość. Składają się na nią setki godzin spędzonych w hotelach, zawodnicy spędzają większość czasu z dala od najbliższej rodziny. Znużenie tym wyczerpującym trybem staje się coraz bardziej zauważalne. Dlatego też Rockstar przestał czerpać frajdę z samego stawania przy tarczy.

Dart to wciąż wspaniałe zajęcie. Bardzo doceniam dotychczasowe sukcesy. Czasami jednak to wszystko staje się niesamowicie przytłaczające. Pieniądze trzymają mnie przy tarczy. Muszę przecież zapewnić godny byt rodzinie. Chciałbym spędzać znacznie więcej czasu z dziećmi. Niestety, dawna radość zeszła już zdecydowanie na dalszy plan – wyznał zrezygnowany Cullen.


Bolesny upadek ze szczytu

Warto przypomnieć sytuację sprzed czterech lat. Wyglądała ona wtedy zupełnie inaczej. Mianowicie reprezentant Anglii wygrał prestiżowy turniej Masters. Kilka miesięcy później otarł się o triumf w Premier League. Pechowe pudło na podwójnej szesnastce było brutalnym punktem zwrotnym, a finał przeciwko Michaelowi van Gerwenowi zmienił niezwykle wiele w życiu Cullena. Od tamtego momentu wyniki uległy wręcz drastycznemu pogorszeniu, a dawna pewność siebie zniknęła.

Brak odpowiedniej motywacji momentalnie przekłada się na słabsze występy. W konsekwencji brakuje dalekich awansów w najważniejszych imprezach telewizyjnych. Wczesne porażki w początkowych fazach budzą ogromną frustrację, narasta presja związana z obroną wirtualnych pieniędzy w rankingu. System kwalifikacji PDC bywa pod tym względem bardzo surowy.

Obecnie zadaniem minimum pozostaje obrona wywalczonych wcześniej zdobyczy. Rockstar musi twardo walczyć o zachowanie aktualnej pozycji. Chce za wszelką cenę uniknąć bolesnego wypadnięcia z szerokiej czołówki – zatem pilnie potrzebuje solidnych wyników. To właśnie w ich rezultacie będziemy wiedzieć, czy uda się Cullenowi uratować obecny sezon.

5 5 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama