Newsy
Brutalna opinia Crossa o Schindlerze. „Nie miał jaj. Zes*ał się”
Martin Schindler nie wytrzymał presji wyścigu o World Grand Prix. To opinia wyrażona przez Roba Crossa, choć w zdecydowanie mocniejszych słowach. Anglik odniósł się do niskiego poziomu zaprezentowanego przez Niemca w ich bezpośrednim starciu.

Martin Schindler do ostatniego turnieju walczył o awans do World Grand Prix. Inna sprawa, że w Antwerpii musiałby dotrzeć do półfinału. Choć zaczynał od drugiej rundy, nie był nawet bliski osiągnięcia celu. Z Robem Crossem przegrał 2:6 i zanotował niespełna 85-punktową średnią.
„Nie miał jaj…”
Cross – którego poziom był tylko trochę lepszy – w rozmowie z Philipem Brzezinskim był wyjątkowo szczery.
– W środku meczu był taki moment, kiedy Martin kompletnie nie był w stanie nic zrobić. Wydawało mi się, że jestem stroną dominującą. W kilku legach zmarnowałem mnóstwo lotek na podwójnych. Powtarzałem sobie: „słuchaj, on się nie podniesie. Po prostu gra jak gra”. No, ale zwykle i ja gram lepiej – stwierdził.
– No cóż, zagrałem jednego przyzwoitego lega. Jemu kompletnie nie szło punktowanie, a ja pokazałem charakter i odporność psychiczną. Zanotowałem 12-dartera, więc to dobrze rokuje na jutro.
– Cieszę się, że Martin nie miał jaj, bo właśnie to pozwoliło mi wygrać – rzucił Cross.
– Presja wyścigu do World Grand Prix jest ogromna – może to dlatego tak się zes*ał. Nie wiem. Po prostu cieszę się, że awansowałem i zagram jutro. Właściwie to wszystko, co mogę powiedzieć – zakończył.
W 1/8 finału Cross zmierzy się z Jamesem Wade’em, a my tylko przypomnijmy, że do World Grand Prix koniec końców awansował Sebastian Białecki, dla którego będzie to debiut w tej imprezie. Na przestrzeni weekendu Cross wyświadczył Polakowi sporą przysługę, eliminując najpierw Cristo Reyesa, a później właśnie Schindlera.

















































