Newsy
Bunting stracił 90 tysięcy na hazardzie. „Nie mogłem już tego znieść”
Stephen Bunting był o krok od porzucenia profesjonalnego darta. W najtrudniejszym momencie kariery zmagał się nie tylko ze spadkiem formy, ale również z problemem hazardowym, przez który stracił dziesiątki tysięcy funtów. W wywiadzie zdradził, jak wyglądał jeden z najciemniejszych okresów jego kariery.

Stephen Bunting planuje wkrótce wydać autobiografię, w której opisał drogę, jaką musiał przejść, aby stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników świata darta. W jednym z jej fragmentów wrócił do najtrudniejszego okresu swojej kariery, który przypadł na 2022 rok. Wtedy nie był w stanie dojść nawet do ćwierćfinału jakiegokolwiek turnieju telewizyjnego.
Wówczas spadek formy sportowej sprawił, że Bullet zaczął szukać innych sposobów na zarabianie pieniędzy. Jednym z nich był hazard, na którym stracił znaczną sumę. Jak przyznał, znalazł się wtedy w punkcie, w którym poważnie rozważał zakończenie kariery darterskiej – rozpoczął nawet poszukiwanie nowej pracy.
Problemy z hazardem
Bunting nie ukrywa, że w pewnym momencie zwrócił się w kierunku hazardu. Z pozoru niewinna gra w kasynie internetowym kosztowała Anglika 90 tysięcy funtów, do czego odniósł się w wywiadzie dla The Guardian.
– To było szalone. Grałem w internetowe automaty i oczywiście nie zdajesz sobie sprawy z tego, co robisz. To tylko jeden funt za spin – ale tych spinów było naprawdę dużo. Kiedy moja partnerka Keila dostała wyciąg z konta, pomyślałem: „O nie!”. Nie zdawałem sobie jednak sprawy, jak źle było, dopóki mi go nie pokazała. Byłem zdruzgotany. Nigdy, przenigdy więcej tego nie zrobiłem.
– Wtedy siedziałem w internecie i przeglądałem oferty pracy. Mogłem pracować w handlu detalicznym albo wrócić do pracy w urzędzie. Nie mogłem już tego znieść – powiedział.
Powrót do formy
Bunting zawdzięcza powrót do formy współpracy z psychologiem sportowym oraz wprowadzeniu hipnoterapii. Na tę formę wsparcia zdecydował się pięć lat temu i korzysta z niej do dziś.
– Czasami korzystam z tego nawet dwa razy w tygodniu, szczególnie przed dużymi turniejami lub kiedy sprawy nie idą po mojej myśli – przyznał.
Bunting oddał również hołd swojemu najlepszemu przyjacielowi. Drew, który pracuje w prosektorium, wspierał go podczas najtrudniejszych momentów jego życia.
– Był dla mnie ogromnym wsparciem, ale nie sądzę, żebym sam mógł robić to, co on. Przebywanie wśród zmarłych nie jest moim pomysłem na dobrą zabawę – powiedział.
Zapytany, czy przyjaciele często rozmawiają o nietypowej pracy kolegi, odpowiedział:
– Bardzo rzadko. Po prostu mówi, jak zimno jest w pomieszczeniu albo ile jest w nim zmarłych.
Jak dobrze wiadomo, Bunting zdecydował się pozostać przy darcie. Do rywalizacji powróci 13 września – wtedy weźmie udział w Flanders Darts Trophy (ET13). Turniej ten będzie można oglądać na antenach Canal+Sport, w serwisie streamingowym Canal+Online oraz na stronie i w aplikacji Superbet.














































