Obserwuj nas

Newsy

Ross Smith poza turniejem! Pierwsza wygrana van Veena w Alexandra Palace

Ross Smith pożegnał się z mistrzostwami świata już w pierwszej rundzie. Smudger musiał uznać wyższość Andreasa Harryssona po pięciu setach, marnując sześć lotek meczowych. W pozostałych meczach niespodzianek nie było. Ricky Evans, Gian van Veen i Damon Heta odprawili kolejno Man Lok Leunga, Cristo Reyesa oraz Steve’a Lennona. Dla ostatniego z nich porażka oznacza utratę karty PDC.

Fot. PDC

Piątkową sesję wieczorną w Alexandra Palace zainaugurował mecz Rossa Smitha z Andreasem Harryssonem. Choć Anglik był zdecydowanym faworytem, już w pierwszym secie Szwed zafundował mu trudną przeprawę. Smudger musiał wyjść ze stanu 0:2, aby w decydującym legu przyglądać się podejściu do zamknięcia 100-punktowego finiszu dwoma “topami”. Chwilę później faworyt zamknął seta efektownym finiszem na bullu.

2:0 to najgorszy wynik? Niekoniecznie. Po przerwie Harrysson ponownie zdobył przełamanie, a po chwili stracił przewagę. Tym razem decider padł jednak jego łupem. W trzeciej partii Smith wreszcie odnalazł się na punktacji, która była nieosiągalna dla rywala i pewnie dopisał drugi duży punkt przy swoim nazwisku.


Gdzie są “double”?

Takie pytanie mógł sobie zadawać Smudger, gdy podchodził do kolejnych lotek meczowych. Łącznie zmarnował ich aż sześć, a gdy szansę dostał Szwed, w końcu z niej skorzystał i doprowadził do piątego seta. Gdy przyszło do domknięcia meczu, Andreas również miał problemy z podwójnymi, ale rozwiązał je zdecydowanie lepiej od rywala i zameldował się w kolejnej rundzie. Szwed zmierzy się z lepszym z pary Thibault Tricole – Motomu Sakai. Dla Rossa Smitha to już drugi rok z rzędu bez wygranej w Ally Pally.


Szybka przeprawa “Rapida”

Bez wątpienia znakiem rozpoznawczym Ricky’ego Evansa jest przedświąteczny walk-on w Alexandra Palace. Anglik podtrzymał tradycję i dostarczył fanom w hali tego, czego oczekiwali. Mecz najszybszego dartera na świecie z reprezentującym Hongkong Man Lok Leungiem nie przyniósł największych emocji w całej sesji. Ciekawostką pozostanie pięć maksów rzuconych przez kwalifikanta z Asian Touru. Jeden z nich pozwolił nawiązać walkę w trzecim, ostatnim secie. Evans jednak wygrał decydującego lega, którego rozpoczynał Leung, czym zamknął mecz wynikiem 3:0. Ricky na scenę Alexandra Palace powróci w starciu z Jamesem Wade’em lub Ryusei’em Azemoto.


Kłopoty van Veena

Mistrz Europy mierzył się dziś z kwalifikantem z Hiszpanii – Cristo Reyesem. Gian van Veen był zdecydowanym faworytem, choć miał do przełamania klątwę Alexandra Palace. Holender nigdy nie wygrał jeszcze meczu w mistrzostwach świata, a dziś była ku temu świetna okazja.

Van Veen świetnie wszedł w starcie z Reyesem. W pierwszych dwóch setach oddał rywalowi zaledwie jednego lega. Po kolejnej przerwie posypały się jednak podwójne Holendra, co doszczętnie wykorzystał Hiszpan, rozstrzygając trzecią partię na swoją korzyść. Van Veen nie bez problemów, ale domknął mecz w czwartym secie, czym odnotował swoje pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata. W jego perspektywie pojawił się już mecz z kimś z pary Alan Soutar – Teemu Harju.


Wysokie checkouty Hety

Damon Heta mecz ze Steve’em Lennonem rozpoczął od zaserwowania widowni dwóch efektownych checkoutów. Najpierw skończył 144 punkty w drugim legu, a chwilę później zamknął seta, mając na liczniku 110.


Kłopoty Australijczyka miały rozpocząć się po przerwie, kiedy spudłował dwie lotki na podwójnych, a Lennon otworzył drugiego seta przełamaniem. Irlandczyk nie nacieszył się jednak zbyt długo. Chwilę później było już 1:1, a The Heat domknął seta wyzerowaniem 100 punktów.

Steve Lennon utrzymał swój licznik po raz pierwszy dopiero w trzecim secie. Po dwóch kolejnych przełamaniach na jego starcie, Irlandczyk miał dzięki temu przewagę rozpoczęcia w deciderze. Dzięki temu i kilku pomyłkom na podwójnych The Heata, Lennon wreszcie zapisał seta na swoje konto. Heat w czwartej partii rozwiał wątpliwości i zameldował się w drugiej rundzie. Kolejnym rywalem Australijczyka będzie lepszy z pary Raymond van Barneveld – Stefan Bellmont. Steve Lennon stracił tym samym szansę na utrzymanie karty PDC, co oznacza, że najprawdopodobniej zobaczymy go w Q-Schoolu.


Mistrzostwa świata PDC 2026, 1. runda

Ross Smith (96,89) 2:3 Andreas Harrysson (93,85)

Ricky Evans (92,26) 3:0 Man Lok Leung (89,65)

Gian van Veen (98,91) 3:1 Cristo Reyes (96,16)

Damon Heta (91,56) 3:1 Steve Lennon (83,87)

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama