Obserwuj nas

Newsy

“Cele? Kwalifikacje do ET oraz Next Gen”. Karcz gościem “Weszło w tarczę”

W piątkowe przedpołudnie odbył się premierowy odcinek “Weszło w tarczę” – programu realizowanego we współpracy Łączy Nas Dart z Weszło. Jednym z gości był uczestnik fazy finałowej ostatniego Q-Schoola – Łukasz Karcz.

Łukasz Karcz, Weszło w tarczę
Łukasz Karcz był gościem w pierwszym odcinku "Weszło w tarczę" (fot. Facebook / Łukasz Karcz)

Karcz wystąpił w tegorocznym Q-Schoolu. Zaprezentował się tam naprawdę dobrze, bowiem awansował do fazy finałowej, w niej już jednak nie udało mu się zdobyć choćby punktu. Jakie cele sam wyznaczał sobie przed wyjazdem do Kalkaru? – Teoretycznie to był właśnie mój cel, aby dostać się do rundy finałowej. Sprzyjał mi los, bo miałem słabszych przeciwników. Tak się ułożyło, że zdobyłem te cztery punkty w pierwsze dwa dni. Chciałem zobaczyć jak wygląda gra z najlepszymi graczami, którzy już mieli wcześniej karty.

Na co dzień Łukasz mieszka w Niemczech i tam też rywalizuje w turniejach. W jaki sposób zaczął przygodę z dartem? – Jak miałem 14 lat to dostałem tarczę, którą wówczas powiesiłem w piwnicy i zacząłem pogrywać. Oglądałem Ratajskiego, jak się rozwijał i podciągał darta w Polsce. W wieku 20 lat wyjechałem do Niemiec i grałem po barach, bo wtedy dart był tu bardziej popularny.

Tak na poważnie zacząłem grać z pięć lat temu. Był to przypadek, poszedłem z kolegami na piwo do baru. Tam dostałem propozycję gry, wziąłem lotki i pierwszymi trzema rzuciłem od razu maksa – dodał.


“Bereza? Zasłużył na kartę”

Podczas Q-Schoola miał przyjemność poznać się z Filipem Berezą. Jak jego zdaniem prezentuje się świeżo upieczony posiadacz karty PDC? – Poznałem Filipa teraz na Q-Schoolu, nawet nie słyszałem wcześniej o nim. Bardzo sympatyczny chłopak, zasłużył na to. Ma spory spokój w sobie, gdy rzuca. Ta 80-punktowa średnia, z którą zakończył to… nie ma o czym mówić, jak już dołączy do elity to podciągnie 10 czy 15 punktów, bo jak to się mówi “z kim przystajesz, takim się stajesz”. Poradzi sobie z tym spokojnie.

Ricardo Pietreczko też przecież Q-Schoola wygrał ze średnią 82 czy 81, a w ciągu pół roku podciągnął średnią bardzo do góry. Sami możemy zobaczyć, gdzie teraz jest – kontynuował.


Dalsze plany…

Jakie plany Łukasz ma na najbliższą przyszłość? – Będzie można mnie spotkać w Polsce częściej. Na pewno wybieram się do Krakowa na kwalifikacje dla gospodarzy [do European Touru – red.]. Nigdy nie byłem w Krakowie, nawet jeśli nie uda mi się zakwalifikować to sobie pozwiedzam. Cel jest jednak taki, aby się dostać.

Warto pamiętać, że Karcz nie był teraz debiutantem w Kalkarze. Wystąpił już bowiem przed rokiem, wówczas wygrał jednak zaledwie jedno spotkanie w pierwszej fazie. Czy sam zauważył postęp? – Rok temu nie miałem jeszcze głowy do grania. Grałem wtedy bardzo dużo turniejów, kwalifikacji i w nich też miałem pecha. Dwa razy mogłem wyjść na scenę, w Sindelfingen i Hildesheim [w European Tourze – red.]. W decydującym momencie zabrakło głowy, miałem lotki meczowe i nie weszło.

W tym roku skupiam się na kwalifikacjach dla gospodarzy. Mam ten plus, że mogę brać udział w tych dla Polaków, jak i Niemców, bo mieszkam tu ponad 12 lat. Ważny jest dla mnie Next Gen. Challenge Tour to może za rok, aż tak dobry jeszcze się nie czuję – skwitował.

PDC Europe Next Gen ruszy 31 stycznia. Wówczas odbędą się dwa turnieje (dzień po dniu). Oba rozegrają się w systemie szwajcarskim. Wszystkie wyniki cyklu na żywo można śledzić w serwisie DartConnect. Wybrane mecze są także transmitowane na YouTube, na kanale Professional Darts Corporation Europe.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama