Newsy
Nieudanej kampanii ciąg dalszy. Smudger za burtą Australian Darts Masters
Ross Smith po raz kolejny, tym razem jako jedyny reprezentant gości, szybko pożegnał się z turniejem z cyklu World Series of Darts. W starciu pierwszej rundy Australian Darts Masters pokonał go Brody Klinge, a stało się to tak samo jak w Nowej Zelandii – w deciderze. James Wade z kolei z wysokiego „C” rozpoczął swoją kampanię w Wollongong. Anglik pokonał Tima Pusey’a bez straty lega osiągając niemal 113-punktową średnią, a zwycięstwo przypieczętował finiszem ze 164 punktów.

W piątkowe przedpołudnie rozpoczął się drugi z weekendów World Series of Darts w Australii i Oceanii. Tym razem topowych darterów gościło Wollongong. W ich gronie zabrakło jednak obróncy tytułu, zeszłorocznego triumfatora Australian Darts Open, Luke’a Littlera.
Elektryzujące rozpoczęcie
Fantastyczne spotkanie już na początek piątkowych zmagań zaserwowali widzom Ross Smith i Brody Klinge. Anglik ponownie musiał zmierzyć się z mocnym rywalem. Pierwsza faza meczu była grą leg za leg, a jako pierwszy przeciwnika przełamał Klinge. Zrobił to na dodatek w dobrym stylu, finiszem na bullu ze 121 punktów.
Smudger szybko odpłacił się tym samym, a wyrównana i solidna gra – do końca już tylko z przełamaniami – doprowadziła tę parę do decidera. Nie zabrakło w nim maksów, a na nieszczęście dla Anglika także pomyłek na podwójnych. To właśnie bowiem Smith pudłował dwukrotnie na podwójnej szesnastce. Tym samym dał możliwość powrotu do tarczy przeciwnikowi, który zdjął z tarczy sto punktów i mógł świętować zwycięstwo. Anglik z kolei pomimo bardzo dobrej gry na niemal 103-punktowej średniej zanotował kolejną porażkę w pierwszej rundzie podczas swojego debiutanckiego wyjazdu na turnieje World Series of Darts.
Po prostu 𝗕𝗥𝗢𝗗𝗬 𝗞𝗟𝗜𝗡𝗚𝗘! 🇦🇺
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) August 21, 2026
Wszyscy wiedzieli, że w tym roku jest trudny do zatrzymania, ale na scenie w Wollongong potwierdził, że nie jest tylko gwiazdą lokalnego podwórka.
👀 3 maksy, 37,5% na podwójnych i zimna krew w deciderze. Ross Smith z dwiema porażkami… pic.twitter.com/BC5LVjPGgn
Po doskonałym starcie turnieju dla gospodarzy przyszedł czas na dwa bardziej jednostronne spotkania na korzyść gości. Zarówno Stephen Bunting jak i Josh Rock wygrali swoje starcia wynikiem 6:3. Bunting pokonał Mala Cuminga pomimo średniej dyspozycji na podwójnych. Rocky natomiast mierzył się z Adamem Leekiem, który nie zaprezentował się tak dobrze jak w nowozelandzkiej edycji tegorocznego cyklu World Series of Darts, w której przebrnął przez pierwszą rundę turnieju w deciderze pokonując pechowego Rossa Smitha.
The Machine Show
Publikę zdecydowanie rozgrzał także występ Jamesa Wade’a. Choć rozłożył reprezentanta gospodarzy, Tima Pusey’a, na łopatki bez straty lega, zrobił to w niesamowitym stylu. Wysoki finisz ze 164 punktów na mecz, 60-procentowa skuteczność na podwójnych i fantastyczna średnia 112,73 – tak właśnie wyglądał popis Anglika w Wollongong. Można powiedzieć, że zabrakło tylko big fisha i dziewiątej lotki, ale jeśli maszyna dopiero ruszyła, to może jeszcze przyjdzie czas i na najbardziej efektowne wybryki.
⭐ 𝟭𝟭𝟮,𝟳𝟯 ⭐
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) August 21, 2026
James Wade w takim stylu otworzył turniej w Australii! 👀
Ograł Tima Puseya 6:0 i pokazał, że jest w nastroju, by wygrać pierwszy w życiu turniej z cyklu World Series 🔥#łączynasdart pic.twitter.com/hSnD3vlPDh
W podobnym stylu starcie z Raymondem Smithem zakończył Gian van Veen. Holender prowadził już w meczu 4:1, lecz dał ugrać przeciwnikowi jeszcze dwie partie. GVV zwycięstwo w dziewiątym legu przypieczętował wysokim finiszem ze 161 punktów.
Skutecznie, ale bez błysku
Pomyślnie spotkania pierwszej rundy przeszli także finaliści nowozelandzkiego turnieju cyklu World Series of Darts. Mowa tutaj o dwójce Walijczyków, Gerwynie Price’ie oraz Jonnym Claytonie. The Ferret mierzył się z jedynym reprezentantem nowej Zelandii, Benem Robbem, i wiele skorzystał na jego słabej dyspozycji na podwójnych. Iceman z kolei pokonał rutynowanego Simona Whitlocka. Obaj reprezentaci gości zagrali na niemalże 88-punktowych średnich.
Ostatnim akcentem pierwszego z dni tegorocznego Australian Darts Masters był wewnątrzaustralijski pojedynek Damona Hety z Joe Comito. Gra toczyła się z początku leg za leg. The Heat w czwartym legu zanotował wysoki finisz ze 140 punktów. Różnica w grze obojga reprezentantów gospodarzy była jednak widoczna od początku, a w końcu zaczął odzwierciedlać ją także wynik. W spotkaniu do końca dominował już bowiem Damon Heta. Zakończył je wynikiem 6:2 ze średnią 102,39 punktu.
Australian Darts Masters 2026 – 1. runda, wyniki:
Ross Smith (102,88) 5:6 Brody Klinge (96,00)
Stephen Bunting (89,01) 6:3 Mal Cuming (87,35)
Josh Rock (86,75) 6:3 Adam Leek (77,78)
James Wade (112,73) 6:0 Tim Pusey (94,44)
Gian van Veen (95,98) 6:3
Raymond Smith (92,60)
Jonny Clayton (87,79) 6:3 Ben Robb (85,23)
Gerwyn Price (87,58) 6:2 Simon Whitlock (89,78)
Damon Heta (102,39) 6:2
Joe Comito (84,80)

















































