Newsy
Littler odrobił lekcję. “Kibice chcą nowych zwycięzców, są mną znudzeni”
Luke Littler awansował do drugiej rundy World Masters, eliminując Mike’a de Deckera. Podczas meczu starał się nie reagować na zachowanie publiczności i przyznał, że sporo nauki wyciągnął z niedawnych historii z Ally Pally.

Littler nie bez szwanku wyszedł z piątkowego starcia z Mikiem de Deckerem. W pewnym momencie był o lotkę od pożegnania się z World Masters. Belg okazji jednak nie wykorzystał, co ostatecznie się na nim zemściło. – Nie poszło mi zbyt dobrze, ale wygrana to wygrana. Czasami trzeba wyrwać zwycięstwo i właśnie to zrobiłem – mówił zwycięzca na pomeczowej konferencji.
Kto lub co wpłynęło na jego dyspozycję? – Myślę, że to moja wina. Brak treningu od Arabii Saudyjskiej, może to zawiniło. Dziś miałem dobre 1,5 godziny rozgrzewki. Kiedy widzę, że trafiam potrójne, to wiem, że nie potrzebuję więcej czasu. Nowa scena i w ogóle… kwestia przyzwyczajenia – dodał.
Warto nadmienić, że puchar za World Masters to jeden z niewielu, których Littler – jeszcze – nie posiada. Sam przyznał, że przy podejściu na mecz de Deckera przeszło mu przez myśl, że drugi rok z rzędu będzie musiał opuścić Milton Keynes z pustymi rękoma. – Trafił pierwszą potrójną, a potem drugą, lecz koniec końców niewiele się pomylił przy D11. Jeśli wpadłoby to… musiałbym czekać do przyszłego roku. Całe szczęście spudłował, a potem odnalazłem formę.
LITTLER HANGS ON AND LEVELS!
— PDC Darts (@OfficialPDC) January 30, 2026
Unbelievable drama 🤯
Mike De Decker misses a match dart – and Luke Littler strikes to bring the contest to 2-2!
📺 https://t.co/H0LdnPGI59#WinmauWorldMasters pic.twitter.com/v7EA4UhUxA
Ważna lekcja?
Pamiętamy, gdy po wyeliminowaniu Roba Crossa w czwartej rundzie mistrzostw świata, The Nuke “odpalił” w kierunku kibiców. Teraz przyznał, że ta sytuacja dała mu pewną nauczkę. – Dzisiaj było trochę wszystkiego: i gwizdy, i doping. Po prostu muszę robić swoje. Nauczyłem się po mistrzostwach świata, że nie mogę reagować tak prędko. Dziś tego nie robiłem ani w trakcie gry, ani po jej zakończeniu. Zabrałem lotki i zszedłem ze sceny.
– Ludzie chcą nowych zwycięzców. Zaczynają być znudzeni mną, Lukiem [Humphriesem – red.] czy Gianem. Każdy może zadecydować na własną rękę, komu chce kibicować, a na kogo chce buczeć. Ja nie będę na to reagować – kontynuował.
– Podobnie było z Wayne’em Rooneyem, kiedy po jednym z meczów mistrzostw świata powiedział: “miło widzieć własnych kibiców, buczących na ciebie”. Zobaczyłem ten klip na TikToku dosłownie parę godzin po meczu z Robem Crossem. Pomyślałem, że to szalone – skwitował.
Dwukrotny mistrz świata powróci na scenę w Milton Keynes w sobotę po 22. O ćwierćfinał zmierzy się z Rossem Smithem, który wyeliminował Jimmy’ego van Schie. Transmisję przeprowadzi PDC.tv, jednakże zakupienie nowych subskrypcji jest niemożliwe ze względu na awarię. Aczkolwiek wszystkie mecze World Masters można obejrzeć za pośrednictwem aplikacji oraz strony Superbet.
















































