Newsy
Littler: World Masters? Pragnę wrócić z Milton Keynes jako mistrz
Luke Littler dokonał tego, co nie udało mu się przed paroma dniami w Bahrajnie – triumfował. Został pierwszym w historii zwycięzcą Saudi Arabia Darts Masters. W finale ograł Michaela van Gerwena 8:5. Teraz jednak stawia już przed sobą kolejny cel.

Za nami już drugi turniej tegorocznego cyklu World Series of Darts. Na tron powrócił Luke Littler, wygrywając premierową imprezę organizowaną w Arabii Saudyjskiej. Tak samo jak w Bahrajnie – zmagania rozpoczął od zwycięstwa nad Paulem Limem, wówczas nie osiągnął jednak nawet 90 punktów średniej. We wtorek nadeszła pora na kluczowe rozstrzygnięcia i tu już Anglik odnalazł się w dobrej formie. Na start ograł Giana van Veena, grając już ze średnią 111,58. Następnie udanie zrewanżował się Gerwynowi Price’owi. Kropkę nad i postawił, pokonując w finale Michaela van Gerwena.
LITTLER WINS IN RIYADH! 👏
— PDC Darts (@OfficialPDC) January 20, 2026
Luke Littler is the inaugural Saudi Arabia Darts Masters champion!
The world number one averages almost 105 to defeat Michael van Gerwen in a thrilling final! 🔥
📺 https://t.co/jB94EMFMFB#RiyadhSeasonDarts pic.twitter.com/qJTmDvhZQo
Po meczu nie ukrywał zadowolenia. – Nie udało się w zeszłym tygodniu w Bahrajnie, ale bardzo cieszę się, że wyszło tym razem w Arabii Saudyjskiej i zostałem pierwszym zwycięzcą w historii – mówił podczas wywiadu na scenie.
W środę dwukrotny mistrz świata obchodzi 19. urodziny, jak zamierza spędzić ten wyjątkowy dla niego dzień? – Będę świętować w Dubaju, wraz z rodzicami oraz dziewczyną udajemy się tam na trzy dni urlopu.
Zawodnicy sporo wypowiadali się o organizacji turnieju już w poniedziałek, teraz parę słów dołożył jeszcze triumfator. – Wiadomo, przylatując tutaj nie wiedzieliśmy trochę, czego się spodziewać, ale publika dzisiaj i wczoraj udowodniła, że jest dobrze. Dziękuję wam bardzo – dodał w kierunku publiczności.
– Liczę na to, że wrócimy tu w przyszłym roku. Może zbierzemy więcej widzów w większej sali – dorzucił.
Kilka zdań od siebie mógł dodać także Holender, który nie zawahał się pochwalić rywala. – Luke był dzisiaj absolutnie niesamowity. Oczywiście chciałem mu się postawić, ale fakt, że prędko przegrywałem 0:4, nie pomógł mi w tym. Potem trochę odnalazłem swoje tempo, ale szacunek dla niego, miał fantastyczny turniej.
– Ciągle tu jestem i nigdy się nie poddam. Zawsze będę walczyć i uważam, że jak na pierwszy raz tutaj, to nie mam na co narzekać. Chcę wrócić tu za rok i sięgnąć po puchar – skwitował.
Kurs na World Masters
Już w następnym tygodniu ruszy pierwszy z majorów nowego sezonu – World Masters. Właściwy turniej ruszy 29 stycznia, lecz dzień wcześniej rozegrają się eliminacje, w których wezmą udział m.in. czterej polscy posiadacze kart PDC. Triumfatorem pierwszej “rankingowej” edycji okazał się Luke Humphries. Littler więc nie ukrywa, że ma zakusy na to, aby uzupełnić swą kolekcję i o ten puchar. – Jak tylko wrócę z wakacji, to będę trenować. To trofeum, którego jeszcze nie podniosłem. Pragnę pojechać do Milton Keynes i wrócić stamtąd jako mistrz – przyznał na pomeczowej konferencji.
World Masters potrwa do 1 lutego. Transmisję przeprowadzi PDC.tv, jednakże mecze można oglądać za pośrednictwem aplikacji oraz strony internetowej Superbet.

















































