PDC
Matt Porter: Polska to świetny rynek. Jest silna dartersko
Kolejne wieści od Matta Portera. Tym razem opowiedział o kilku sprawach przy okazji weekendu z UK Open w Minehead. Tematem rozmowy dla Online Darts były m.in. wybory do Premier League, kształt turniejów telewizyjnych i kwestia rankingów.

Wywiad pochodzi z kanału Online Darts na YouTube
Presja na zawodnikach i niepożądane zachowania
Porter powrócił do tematu mistrzostw świata i sytuacji z Cameronem Menziesem, który po porażce z Charliem Manbym uderzył kilkukrotnie pięścią w stolik. – Jesteś na scenie sam, pod wpływem dużej presji. To jak rozwinie się twoje życie, jakie będą twoje szanse i możliwości, spoczywa na umiejętności rzucenia lotki w tarczę. Masz krzyczącą publiczność za plecami, kamery i światła telewizyjne, masz słowa innych w głowie… – stwierdził.
– Nienawidzę, kiedy ludzie przy jakimkolwiek sporcie mówią: „płaci się im tysiące funtów, powinni sobie umieć radzić z tym”. To nie ma znaczenia, czy grasz na tej scenie o funta, czy o milion. Presja pozostaje. Wszyscy dookoła powinni to zrozumieć – dodał.
We wszystkim nie pomagają też coraz większe nagrody. – To na pewno nie ułatwia sprawy. Nie boli cię mniej, jeśli zawiedziesz. Pieniądze przynoszą presję, ale z drugiej strony też nie ściągają jej z ciebie.
Ally Pally, Winter Gardens? Gdzie będą grane turnieje?
Mistrzostwa świata będą nadal rozgrywane w Ally Pally, ale nie w West Hall, ale już w głównej hali, co w przeszłości nie było możliwe. – Niektóre rzeczy zmieniły się, technologia poszła do przodu. Ludzie zarządzający Alexandra Palace zrobili się bardziej elastyczni. Wszystko prawdopodobnie wydarzyło się dlatego, że ta rozmowa zrobiła się koniecznością – ocenił Porter.
– Nie chcemy wyprzedawać biletów w 15 minut. Chciałbym mówić ludziom, że są w stanie dostać wejściówki. Zawodnikom chcę mówić, że rozwijamy imprezę.
Podobne szaleństwo spotkało sprzedaż biletów na World Matchplay w Blackpool. To zrodziło pytania – czy Winter Gardens także będzie musiało zostać zastąpione… – Mam nadzieję, że nie – oznajmił CEO PDC. – Chciałbym nie podejmować tej decyzji. To wydarzenie jest tym, czym jest tylko dzięki Winter Gardens. To byłby niepożądany krok. Blackpool to świetne miasto. Ostatnio zainwestowano sporo pieniędzy, aby coś się w nim działo. To mieszanka, która działa właściwie.

Wybory do Premier League
Choć te rozgrywki już dawno wystartowały, to wciąż żyje temat doboru składu. Porter powiedział, że w tym sezonie decyzje zostały podjęte w bólach. – Nie mieliśmy gotowej ósemki na godzinę przed ogłoszeniem. Wzięliśmy pod uwagę mnóstwo opinii, statystyk… Uważam, że problem robi się wtedy, gdy ludzie nie mają żadnego zdania, bo wtedy to oznacza, że nie interesują się tematem. Cieszę się, kiedy ktoś się nie zgadza.
Odniósł się także do konkretnych nazwisk. – Danny Noppert był największym pechowcem. Rozmawiałem z nim na początku sezonu i podszedł do tematu bardzo dojrzale. Nathan Aspinall miał nadzieję, że się dostanie, tak samo James Wade. Nie każdy może się dostać i nie wszystkie decyzje będą popularne.
World Series. Co dalej z cyklem?
PDC odwiedziła także Bliski Wschód. Kolejny raz gospodarzem imprezy World Series był Bahrajn, a w kalendarzu debiutowała Arabia Saudyjska. – Dart nie jest popularny w tej części świata, ale rozmawiałem z niektórymi miejscowymi, którzy bawili się dobrze. Przynieśliśmy im sport, którego jeszcze nie mieli w tej części świata. Dostarczyliśmy na tyle dobry produkt, na ile to było możliwe. Myślę, że było w porządku, jak na pierwszą rundę. Czy tam wrócimy? To zależy od sytuacji w regionie, ale przy normalnych warunkach – tak, spodziewamy się tego – powiedział Porter i dodał, że zapowiadany wcześniej przez Eddiego Hearna trzeci turniej – w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – jest wciąż realną wizją i może znaleźć się w kalendarzu na rok 2027.
– Nie przewidujemy żadnych dodatkowych imprez na 2026. Mamy kilka interesujących propozycji, które otworzą się w latach 2027-2028, więc w tym na 99% wszystko jest jasne, ale oczekujemy nowych rzeczy na najbliższą przyszłość.
Rankingi PDC
Jednym z „gorących” tematów jest także kwestia rankingów. – Chcieliśmy znaleźć coś, co działa i rozmawialiśmy o tym z PDPA. To trudne. Rzeczy na tym poziomie są subiektywne. Obecny system jest zbudowany w całości o dane. Nie ma żadnej losowości, procentów, wyliczeń – to po prostu suma pieniędzy, które zdobyłeś. To najłatwiejszy sposób, aby to robić. Prawdopodobnie pojawią się argumenty, czy najsprawiedliwszy, ale też jest to najbardziej zrozumiałe dla ludzi – ocenił dyrektor wykonawczy PDC.
Czy to oznacza, że na zmiany nie ma szans? – Nic nigdy nie jest przesądzone. Nie możesz rozmawiać o każdej sprawie codziennie. Jeśli mielibyśmy robić taką zmianę, to musi być to na start roku. Na początek obecnego pozostaliśmy przy obecnym systemie, więc teraz będziemy znów to rozważać przy następnym.
Kilka słów o Polsce
Rozmowa zeszła także na temat European Touru i jego początku w Krakowie. – Polska to świetny rynek – zapewnił Porter. – Jest tutaj ogromny głód darta, dużo talentów. Oczywiście, Krzysztof [Ratajski, red.] jest na czele, ale za nim znajduje się spora grupa zawodników, która wspina się na wyższe poziomy. Polska jest silna dartersko. Mamy tam nowego partnera transmisyjnego – Canal+, co nas bardzo cieszy. To nam pomoże dotrzeć z produktem na szerszy rynek. Jestem zadowolony, że European Tour w Krakowie okazał się tak dużym sukcesem.
Opowiedział także o tym jak trudne jest pokazywanie rozgrywek tego cyklu. – Nadawcy mają wiele możliwości, aby pokazywać różne rzeczy w weekend. To nie jest rodzaj turnieju, który można puścić przez godzinę w sobotnie popołudnie, potem przez parę godzin wieczorem. Właściwie musisz pokazać wszystko. Można próbować transmitować tylko w niedzielę, ale czy twoja widownia zrozumie narrację całego weekendu? Dlatego najczęściej się pokazuje wszystko albo nic.
Cała rozmowa dostępna jest na kanale YouTube Online Darts. Wideo poniżej.















































