Newsy
„Nie lekceważcie mnie”. Price postawi się Littlerowi w finale Matchplaya?
Gerwyn Price zagra o puchar imienia Phila Taylora z Lukiem Littlerem. W półfinale odniósł dość komfortowe zwycięstwo nad Gianem van Veenem. Dla Walijczyka to pierwszy finał rankingowego majora od… 2023 roku i – jak sam uważa – nie będzie w nim bez szans.

„W końcu” – mógłby wykrzyczeć Price. W latach 2017-2023 notował co najmniej jeden „telewizyjny” finał rankingowej imprezy w sezonie, później jednak nastała posucha. Ta trwała od World Grand Prix 2023, a więc… blisko trzy lata. Ostatnimi czasy Walijczyk robił podchody do finału majora, bo przecież w czterech z pięciu ostatnich takich turniejów zanotował półfinały.
Teraz już ma finał, ale i nie tylko, bo za sprawą wygranej nad van Veenem, odzyskał miano walijskiej „jedynki”, wskakując na czwartą lokatę rankingu światowego. To jednak rzecz jasna go nie satysfakcjonuje. – Jestem tu po to, żeby wygrać. Nie przyjechałem tylko po to, aby odhaczyć finał, podskoczyć w rankingu czy zostać walijskim numerem jeden. Interesuje mnie tylko zwycięstwo.
Ma oczywiście świadomość tego, kto jest głównym faworytem do tytułu, ale nie skreśla także siebie samego. – Luke będzie oczywiście ogromnym faworytem. Ale nie lekceważcie mnie w jutrzejszym meczu. Naprawdę wierzę, że jeżeli zagram swoją „grę A [najlepszą – red.]”, nie będzie miało znaczenia z kim się mierzę, bo i tak wygram. To proste.
"𝙄𝙛 𝙢𝙮 𝘼 𝙜𝙖𝙢𝙚 𝙞𝙨 𝙩𝙝𝙚𝙧𝙚, 𝙄 𝙬𝙞𝙡𝙡 𝙬𝙞𝙣."
— Live Darts (@livedarts) July 25, 2026
Gerwyn Price fires a warning not to underestimate him going into the final 👀🗣️
Watch in full 👉 https://t.co/uKjFHgUqTF pic.twitter.com/enufTd19Zd
Tym razem się uda?
Nie będzie to pierwszy finał World Matchplay dla Price’a. Grał już na tym etapie bowiem w 2022 roku, wówczas uległ jednak Michaelowi van Gerwenowi, wynikiem 14:18. Czy tamta porażka niosła za sobą jakąś lekcję? – Zdecydowanie. Wyciągnąłem z tamtego meczu mnóstwo wniosków. Pewne rzeczy działy się przed i w trakcie meczu i wiem, że powinienem był poradzić sobie z tym lepiej. Teraz dostaję drugą szansę. Nie mogę się już doczekać.
Mimo że ponownie znalazł drogę do TOP 4 światowej klasyfikacji, to przyznał, że nie jest to dla niego już tak istotne, jak miało to miejsce przedtem. – Szczerze mówiąc, rankingi niewiele mnie obchodzą. Bycie w TOP 4 jest miłe, bo to jest to, czego się chce, w kontekście zaproszenia do Premier League, ale już tak bardzo się tym nie przejmuję. Mam teraz na głowie inne sprawy. Bycie numerem jeden w Walii jest dla mnie prawdopodobnie bardziej istotne.
Opowiedział także o tym, że istnieje możliwość, że nawet pomimo kwalifikacji do Premier League, odrzuci zaproszenie, a to przez spore zmiany w życiu swojej rodziny… – Taki scenariusz wchodzi w grę. Zobaczymy, jak potoczy się końcówka sezonu. Moja córka jest w ciąży, a termin ma na koniec stycznia. Mam teraz więc inne priorytety i ważniejsze sprawy w domu. Jeśli więc dostanę zaproszenie do Premier League, mogę je odrzucić. Zobaczymy, co się wydarzy.
Teraz jednak wszystkie oczy skierowane są na niedzielę 26 lipca i finał turnieju w Winter Gardens. Mecz ruszy ok. 21. Z polskim komentarzem można obejrzeć go w serwisie streamingowym CANAL+, a także na CANAL+ SPORT 5. Za mikrofonem zasiądą Kuba Łokietek i Arek Salomon. Spotkanie dostępne będzie również do obejrzenia za pośrednictwem aplikacji oraz strony internetowej Superbet.

















































