Obserwuj nas

Newsy

Premier League: Humphries nie do zatrzymania! Znamy skład finałów

Czekał 15 wieczorów i wreszcie się doczekał. Luke Humphries wygrał swój pierwszy turniej w tegorocznej Premier League. Zwycięstwo zapewniło mu grę w Londynie. Tam zagra również Gerwyn Price, który w Birmingham dotarł do finału.

Luke Humphries, fot. Kieran Cleeves / PDC

Przedostatnia kolejka sezonu regularnego Premier League przyniosła odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące składu londyńskich finałów. 


Bezcenne zwycięstwa

Jako pierwszy matematycznych szans na awans pozbawił się Stephen Bunting, który występ w Birmingham zakończył bez ugranego lega. Jego pogromcą okazał się Luke Humphries, dla którego punktowa zdobycz w tym meczu miała kolosalne znaczenie w kontekście walki o grę w Londynie. Były mistrz świata zrobił to w wybitnym stylu – średnia 107,36 i 66% skuteczności na podwójnych.


Arcyważne zwycięstwo odniósł Gian van Veen. 2 punkty dało mu zwycięstwo nad pozbawionym szans na awans – Joshem Rockiem. Holender zagrał mecz na pułapie 102,14, przedłużając swoje szanse na grę w Londynie.

Równie cenne dwa punkty padły łupem Gerwyna Price’a. W meczu konkurentów o miejsce w TOP4 pokonał Michaela van Gerwena 6:4. Zrobił to w dobrym stylu, również notując średnią powyżej 100 punktów. Holender po raz trzeci z rzędu wyjechał z areny zmagań bez punktowego uzysku. 

Fazę ćwierćfinałów zakończył mecz na szczycie, w którym zmierzyli się pewni awansu Luke Littler i Jonny ClaytonThe Nuke poszedł w ślady Humphriesa i wicelidera cyklu ograł bez straty lega. Dołączył do pozostałych półfnalistów i również przekroczył setkę na liczniku. 

„Q” przy nazwisku Price’a

Choć w półfinałach do zgarnięcia jest tylko jeden punkt, przy wyrównanej walce o jak najwyższą lokatę w tabeli, każdy sukces na tym etapie liczy się podwójnie. Presję szczególnie dało się to odczuć w pierwszym meczu 1/2 finału, w którym Price zmierzył się z van Veenem. Przez zdecydowaną większość spotkania, obaj mocno dbali, aby przede wszystkim przypilnować swoich liczników. O zwycięstwie tego pierwszego zadecydowało jedno przełamanie w dziewiątym legu. Walijczyk, który tydzień temu dawał do zrozumienia, że do awansu do finałów w Londynie potrzebować będzie szczęścia, tym zwycięstwem przypieczętował miejsce w TOP4. 

W drugim starciu fenomenalnie wystartował Littler. Kiedy prowadził już 3:0 wydawało się, że ma mecz pod kontrolą. Wtedy do głosu doszedł Humphries i… od tego momentu wygrał sześć partii z rzędu. Aktualnemu mistrzowi świata nie pomogła zaledwie 22-procentowa celność na zewnętrznym pierścieniu. Po raz kolejny Cool Hand zaliczył doskonały występ na dystansie. Tym razem po raz pierwszy w tej edycji zapisał na swoim koncie średnią 110+. To zwycięstwo oznaczało, że Humphriesa od zapewnienia miejsca w finałąch w Londynie dzieliła już tylko jedna wygrana. 

 

„Q” przy nazwisku Humphriesa

Finał rozpoczął się od spokojnej gry z obu stron. Na przełamanie czekać musieliśmy do czwartego lega, kiedy Humphries wykorzystał słabsze punktowanie Price’a. Kiedy po chwili potwierdził przewagę, sytuacja Walijczyka stała się trudna. W kolejnym starciu zaliczył finisz ze 130 punktów. Kiedy w następnym Anglik rozpoczął od sześciu perfekcyjnych lotek, wydawało się, żę pewnie zmierza po po prowadzenie 5:2. Tak się nie stało, bo pogubił się na podwójnych. Wykorzystał to rywal i po kolejnej partii doprowadził do remisu 4:4.

Mecz rozpoczął się na nowo, ale świetnie grający na dystansie przez cały wieczór Humphries nie pozostawił złudzeń. Wyszedł na prowadzenie, a w dziesiątej partii dopiął swego. Price mógł mu pokrzyżować plany, ale przy próbie na big fisha zabrakło trafienia czerwonego środka. Humphries zakończył mecz finiszem ze 117 punktów pieczętując zwycięstwo w Birmingham i awans do najlepszej czwórki tegorocznej Premier League. 


Do końca tegorocznego cyklu pozostały już tylko dwa wieczory. Ostatnią szansą na ligowe punkty będzie wieczór w Sheffield, który rozegrany zostanie 21 maja. Wtedy poznamy pary, który zmierzą się w play-offach. Te odbędą się w Londynie, 28 maja.  


Premier League 2026, wieczór nr 15, Birmingham:

Ćwierćfinały:

Josh Rock (92,30) 3:6 Gian van Veen (102,14)

Gerwyn Price (101,32) 6:4 Michael van Gerwen (88,56)

Luke Humphries (107,36) 6:0  Stephen Bunting

  Jonny Clayton (93,07) 0:6  Luke Littler (100,20)


Półfinały:

Gian van Veen (98,07) 4:6 Gerwyn Price (96,38)

Luke Humphries (110,98) 6:3 Luke Littler (99,86)


Finał:

Gerwyn Price (95,44) 4:6 Luke Humphries (100,16)

0 0 głosy
Oceń artykuł!
1 Komentarzy
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
pjeerr
Gość
pjeerr
1 godzina temu

Szczerze mówiąc, to jeśli za rok ktoś znowu będzie pchał Buntinga na siłę do PL, to będzie lekki skandal. Drugi rok z rzędu bardzo kiepski występ. Na dodatek poza PL też nie daje zbyt wielu argumentów, żeby poważnie traktować go jako gracza ze ścisłej czołówki.

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama