Newsy
Rock nowym właścicielem zielonej kurtki! „Odetchnąłem z ulgą…”
Świetny to był weekend dla Josha Rocka. Podczas zmagań w Grazu nikt nie zdołał go powstrzymać, nawet – w finale – bardzo dobrze dysponowany Kevin Doets. Irlandczyk sięgnął tym samym po drugi tytuł w European Tourze.

Ostatnimi czasy Rock nie miał łatwo. Po tym jak rozpoczęła się tegoroczna Premier League, pojawiły się problemy. Irlandczyk potrzebował czasu, aby w końcu triumfować w tym turnieju, ale mimo przełamania nie udało się powalczyć o play-offy – stracił szanse już na dwie noce przed końcem fazy ligowej.
Do Grazu jednak przybył z bojowym nastawieniem. Jako gracz rozstawiony rozpoczął – rzecz jasna – w sobotę, od pokonania kwalifikanta z Europy Wschodniej – Patrika Kovacsa. W niedzielę już na start stoczył prawdziwą batalię z Niko Springerem, którego zdołał jednak ograć po deciderze. Drabinka, w której się znalazł, składała się z przebojowych graczy, bo w ćwierćfinale zmierzył się z Cristo Reyesem, autorem sobotniego 9-dartera.
Nieco łatwiejszy pojedynek czekał go w półfinale, bo tam trafił na rodaka – Daryla Gurneya i oddał mu zaledwie trzy partie. Natomiast w finale czekała go rywalizacja ze świetnym Kevinem Doetsem. Holender dopiero co przed tygodniem zgarnął pierwszy tytuł w PDC, wygrywając Players Championship 13. European Touru dołożyć się nie udało, bo doświadczony już nieco Rock okazał się lepszy.
𝗭𝗡𝗢𝗪𝗨 𝗡𝗔 𝗢𝗗𝗣𝗢𝗪𝗜𝗘𝗗𝗡𝗜𝗖𝗛 𝗧𝗢𝗥𝗔𝗖𝗛 🏆
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) May 10, 2026
⏪ Od początku roku sporo było pytań o formę Josha Rocka, ale Austria powinna tę dyskusję zakończyć.
Rocky wygrał pierwszy tytuł w tym roku, pokonując po świetnym finale Kevina Doetsa ✅#łączynasdart pic.twitter.com/FKZ8mn0BQ5
Ulga…
Irlandczyk był już niegdyś – w 2023 roku – w finale austriackiego European Touru, ale wówczas przegrał z Jonnym Claytonem. Teraz nie dał sobie odebrać zielonej kurtki. – Odetchnąłem z ulgą. To dla mnie wielkie osiągnięcie. Mój pierwszy finał rozegrałem tutaj z Jonnym i kiedy to on dostał tę kurtkę, byłem zazdrosny – mówił w rozmowie z Danem Dawsonem.
– Rok temu w półfinale pokonał mnie Martin Schindler, a potem sam wygrał cały turniej. Tym razem byłem bardzo zdeterminowany, aby zwyciężyć. Jestem szczęśliwy, że w końcu się udało – dodał.
Dorzucił także kilka słów w kierunku finalisty. – Kevin gra w tym roku niebywale dobrze. Udowodnił to, wygrywając w poniedziałek podłogówkę. A teraz tylko będzie się rozkręcał. Naprawdę się cieszę, że udało mi się go pokonać.
A co na to sam Holender? – Niemiłosiernie się napociłem w tym finale. On ani na moment się nie zatrzymywał, czegokolwiek ja bym nie rzucił, to on rzucał więcej. Absolutnie zasłużył na zwycięstwo, aczkolwiek wiem, że miałem swoje okazje. To był dobry finał i liczę na więcej.
Przyznał także jakie cele stawia przed sobą. – Chcę regularnie grać w Premier League, znaleźć się w najlepszej czwórce graczy na świecie i oczywiście zostać kiedyś mistrzem świata. Wszyscy tu o to walczymy.
W kolejny weekend krótka przerwa od European Touru, a ten już w dniach 22-24 maja zawita do niemieckiej Riesy. Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi CANAL+. Mecze można oglądać również za pośrednictwem aplikacji oraz strony Superbet.















































