Obserwuj nas

PDC

Wysoki wzrost i potencjał. Van Schie podbije PDC?

Jeszcze w ubiegłym roku Jimmy van Schie świętował zdobycie mistrzostwa świata WDF, a dziś stawia poważniejsze kroki na scenie PDC. Holender ma za sobą udany debiut w European Tourze, a jego charakterystyczny wzrost nie tylko nie stanowi przeszkody, ale zdaje się być jednym z atutów przy tarczy. Czy właśnie poznajemy kolejnego reprezentanta Beneluksu, który w najbliższych latach może namieszać w światowej czołówce darta?

Jimmy Van Schie, Baltic Sea Darts Open 2026
Jimmy van Schie (fot. Paul Targyik / PDC Europe)

Jimmy van Schie pokazał podczas Baltic Sea Darts Open (ET8) w Kilonii, jak groźnym i niewygodnym potrafi być rywalem dla wyżej notowanych zawodników. Rozpoczął turniej od efektownego zwycięstwa 6:0 nad Ianem White’em, a następnie oddał zaledwie jednego lega Mike’owi de Deckerowi.

Znacznie bardziej wyrównane było jego starcie z Sebastianem Białeckim, jednak słabsza dyspozycja Polaka sprawiła, że van Schie zameldował się w ćwierćfinale. Tam po raz pierwszy pojawiło się więcej błędów w grze, co bezlitośnie wykorzystał Luke Woodhouse, eliminując debiutanta z dalszej rywalizacji.


Statystyki Jimmy’ego van Schie w ET8

Średnia91,16
Maksy / średnia maksa na mecz10 / 2,5
Podwójne43,75% (21/48)
Najwyższy checkout126
Bilans legów21:11 (+10)


Wzrost problemem czy atutem?

Większość zawodników „przewijających się” przez scenę PDC nie wyróżnia się szczególnie pod względem wzrostu. W przypadku Holendra sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mierzy on ponad dwa metry i przy tarczy prezentuje się niezwykle imponująco, przerastając większość rywali. Van Schie potrafił przekuć warunki fizyczne w atut, który nie utrudnia mu osiągnięcia dobrego poziomu.

– Naprawdę nie przeszkadza mi, że mam 2,07 metra wzrostu. Gdyby ktoś był bardzo nieśmiały albo zakompleksiony, mogłoby to być uciążliwe. Ja czuję się dobrze. Jeśli ktoś żartuje z mojego wzrostu, po prostu śmieję się razem z nim – powiedział zawodnik w rozmowie z portalem Omroep Brabant.

– Jedyna rzecz, która czasem mnie irytuje, to fakt, że wiele razy słyszałem już tekst, że mogę po prostu podejść i wbić lotki do tarczy ręką. Następnym razem wymyślcie coś bardziej oryginalnego – dodał.

Z takim wzrostem idealnie pasowałby do roli koszykarza. W takowym kierunku szedł początkowo, ale stracił frajdę z rzucania do kosza i zaczął rzucać w tarczę. – Traciłem radość z uprawiania tego sportu. W klubowej kantynie wisiała tarcza do darta i po treningach rzucaliśmy lotkami. Bawiłem się dobrze, a do gry nie potrzebowałem nikogo poza sobą.

– Szło mi nieźle. W kategorii juniorów byłem trzeci w Holandii. Moim celem było dostanie się do reprezentacji Holandii, ale złamanie łokcia pokrzyżowało mi plany. Pomyślałem, że to koniec mojej przygody z dartem, ale zdołałem wrócić. W ostatnim roku gry juniorskiej i tak trafiłem do reprezentacji.


Dziewczyna mocno mu zaufała

Jak dotąd van Schie największe sukcesy odnosił na scenie WDF. W jego dorobku znajdują się między innymi: tytuł mistrza świata oraz zwycięstwo w World Masters, które wywalczył jeszcze przed sięgnięciem po wygraną w Lakeside. Jak sam przyznawał, to właśnie podczas zdobycia World Masters odczuwał większą presję.

– Od momentu, gdy w listopadzie wygrałem ten turniej, ogromny ciężar spadł mi z barków. Wtedy pokazałem emocje, czego normalnie nigdy nie robię. Pomyślałem: widzicie, potrafię grać w darta – powiedział dla „The Sun”.

Zawodnicy w darcie często w pewnym momencie muszą zdecydować, czy chcą w pełni poświęcić się dyscyplinie, czy łączyć ją z pracą. Taka sytuacja dotyczyła również Holendra, który po zdobyciu karty przyznał, że jego partnerka życiowa pracuje i stara się utrzymać stabilność finansową, aby on mógł skupić się na grze w darta.

– Od kilku lat nie pracuję. Umówiłem się z moją dziewczyną, że mogę całkowicie poświęcić się dartowi, a ona będzie to robić. Bardzo cenię sobie tę swobodę. To oczywiście coś fantastycznego i świetnie się składa, że teraz mogę zacząć zarabiać naprawdę duże pieniądze – wyznał.

– To ona zmotywowała mnie, żeby znów zacząć grać i dała mi przestrzeń, by poświęcać temu dużo czasu. Wciąż czułem, że mogę dotrzeć na szczyt, ale musiałem zaangażować się w to całkowicie.

Jimmy Van Schie, Baltic Sea Darts Open 2026
fot. Paul Targyik / PDC Europe

5 2 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama