PDC
Wysoki wzrost i potencjał. Van Schie podbije PDC?
Jeszcze w ubiegłym roku Jimmy van Schie świętował zdobycie mistrzostwa świata WDF, a dziś stawia poważniejsze kroki na scenie PDC. Holender ma za sobą udany debiut w European Tourze, a jego charakterystyczny wzrost nie tylko nie stanowi przeszkody, ale zdaje się być jednym z atutów przy tarczy. Czy właśnie poznajemy kolejnego reprezentanta Beneluksu, który w najbliższych latach może namieszać w światowej czołówce darta?

Jimmy van Schie pokazał podczas Baltic Sea Darts Open (ET8) w Kilonii, jak groźnym i niewygodnym potrafi być rywalem dla wyżej notowanych zawodników. Rozpoczął turniej od efektownego zwycięstwa 6:0 nad Ianem White’em, a następnie oddał zaledwie jednego lega Mike’owi de Deckerowi.
Znacznie bardziej wyrównane było jego starcie z Sebastianem Białeckim, jednak słabsza dyspozycja Polaka sprawiła, że van Schie zameldował się w ćwierćfinale. Tam po raz pierwszy pojawiło się więcej błędów w grze, co bezlitośnie wykorzystał Luke Woodhouse, eliminując debiutanta z dalszej rywalizacji.
Statystyki Jimmy’ego van Schie w ET8
| Średnia | 91,16 |
| Maksy / średnia maksa na mecz | 10 / 2,5 |
| Podwójne | 43,75% (21/48) |
| Najwyższy checkout | 126 |
| Bilans legów | 21:11 (+10) |
Wzrost problemem czy atutem?
Większość zawodników „przewijających się” przez scenę PDC nie wyróżnia się szczególnie pod względem wzrostu. W przypadku Holendra sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mierzy on ponad dwa metry i przy tarczy prezentuje się niezwykle imponująco, przerastając większość rywali. Van Schie potrafił przekuć warunki fizyczne w atut, który nie utrudnia mu osiągnięcia dobrego poziomu.
– Naprawdę nie przeszkadza mi, że mam 2,07 metra wzrostu. Gdyby ktoś był bardzo nieśmiały albo zakompleksiony, mogłoby to być uciążliwe. Ja czuję się dobrze. Jeśli ktoś żartuje z mojego wzrostu, po prostu śmieję się razem z nim – powiedział zawodnik w rozmowie z portalem Omroep Brabant.
– Jedyna rzecz, która czasem mnie irytuje, to fakt, że wiele razy słyszałem już tekst, że mogę po prostu podejść i wbić lotki do tarczy ręką. Następnym razem wymyślcie coś bardziej oryginalnego – dodał.
Z takim wzrostem idealnie pasowałby do roli koszykarza. W takowym kierunku szedł początkowo, ale stracił frajdę z rzucania do kosza i zaczął rzucać w tarczę. – Traciłem radość z uprawiania tego sportu. W klubowej kantynie wisiała tarcza do darta i po treningach rzucaliśmy lotkami. Bawiłem się dobrze, a do gry nie potrzebowałem nikogo poza sobą.
– Szło mi nieźle. W kategorii juniorów byłem trzeci w Holandii. Moim celem było dostanie się do reprezentacji Holandii, ale złamanie łokcia pokrzyżowało mi plany. Pomyślałem, że to koniec mojej przygody z dartem, ale zdołałem wrócić. W ostatnim roku gry juniorskiej i tak trafiłem do reprezentacji.
Dziewczyna mocno mu zaufała
Jak dotąd van Schie największe sukcesy odnosił na scenie WDF. W jego dorobku znajdują się między innymi: tytuł mistrza świata oraz zwycięstwo w World Masters, które wywalczył jeszcze przed sięgnięciem po wygraną w Lakeside. Jak sam przyznawał, to właśnie podczas zdobycia World Masters odczuwał większą presję.
– Od momentu, gdy w listopadzie wygrałem ten turniej, ogromny ciężar spadł mi z barków. Wtedy pokazałem emocje, czego normalnie nigdy nie robię. Pomyślałem: widzicie, potrafię grać w darta – powiedział dla „The Sun”.
Zawodnicy w darcie często w pewnym momencie muszą zdecydować, czy chcą w pełni poświęcić się dyscyplinie, czy łączyć ją z pracą. Taka sytuacja dotyczyła również Holendra, który po zdobyciu karty przyznał, że jego partnerka życiowa pracuje i stara się utrzymać stabilność finansową, aby on mógł skupić się na grze w darta.
– Od kilku lat nie pracuję. Umówiłem się z moją dziewczyną, że mogę całkowicie poświęcić się dartowi, a ona będzie to robić. Bardzo cenię sobie tę swobodę. To oczywiście coś fantastycznego i świetnie się składa, że teraz mogę zacząć zarabiać naprawdę duże pieniądze – wyznał.
– To ona zmotywowała mnie, żeby znów zacząć grać i dała mi przestrzeń, by poświęcać temu dużo czasu. Wciąż czułem, że mogę dotrzeć na szczyt, ale musiałem zaangażować się w to całkowicie.













































