Newsy
Mydło zrobiło psikusa Rockowi w Antwerpii. “Od razu się z tego śmiałem”
Występ Josha Rocka w Antwerpii mocno zaskoczył kibiców – Irlandczyk zanotował średnią poniżej 80 punktów i przegrał z Michaelem van Gerwenem 2:6. Jak sam przyznał, przyczyną słabej dyspozycji było… mydło. “W ogóle nie czułem chwytu” – powiedział w rozmowie z Tungsten Tales.

Josh Rock zaliczył trudny debiut w Premier League, przegrywając swoje pierwsze mecze podczas dwóch inauguracyjnych nocy rozgrywek. Szczególnie występ w Antwerpii mógł zaniepokoić sympatyków Rocky’ego – jego forma była wyraźnie poniżej oczekiwań. Zanotował średnią poniżej 80 punktów, co zupełnie nie przypomina poziomu, do którego przyzwyczaił kibiców.
– Poszedłem do toalety tuż przed wyjściem na scenę, i mydło, które tam było… No wiadomo, po wyjściu z toalety myjesz ręce. Nałożyłem je na dłonie, a chwilę później wyszedłem na scenę i pomyślałem: to się nie zacznie dobrze. W ogóle nie czułem chwytu. Teraz mamy plan B – od teraz w etui mam kredę i wosk. W tym tygodniu w Players Championship nie musiałem ich używać, więc było w porządku, ale to musiało być przez to mydło. Próbowałem wszystkiego, żeby złapać przyczepność, ale po prostu się nie dało.
Mentalnie ta bolesna porażka nie wpłynęła na zawodnika, który podszedł do całej sytuacji z dystansem i obrócił ją w żart. – Ani trochę. Od razu się z tego śmiałem, bo wiedziałem, w czym tkwi problem. Gdybym zagrał tak i nie wiedział dlaczego – wtedy byłby problem. Ale wiedziałem, że nie mam chwytu w dłoniach. Nieważne jak bardzo próbowałem oblizywać palce czy pocierać palcem barrel, żeby je trochę zetrzeć – nic nie działało. Więc po prostu to odpuściłem.
🧼 Josh Rock has revealed the soap in Antwerp was the reason behind his poor display on the second night on Premier League action in Belgium.
“I went to the toilet just before I got up on stage and whatever soap they had, I could just not feel it (the dart) at all.”
“Now we’ve… pic.twitter.com/xAwtoySPWW
— Tungsten Tales Darts (@Tungsten_Tales) February 18, 2026
Podekscytowany nowym doświadczeniem
Rock powoli adaptuje się do rywalizacji w Premier League, jednak jego pierwsze wrażenia są pozytywne. – Naprawdę bardzo mi się podoba. Podchodzę do tego spokojnie i cały czas się uśmiecham. Jak Phil wspominał – czy jestem już zawodnikiem elity? Jestem jednym z elity, więc równie dobrze mogę się tym cieszyć, póki się da.
– Pierwszego wieczoru nie wiedziałem, czego się spodziewać. Debiutowałem, zagrałem dobrze, ale Jonny zagrał znacznie lepiej. Hałas jest zupełnie inny niż gdziekolwiek wcześniej grałem, ale już się przyzwyczaiłem. Nie mogę się doczekać każdego kolejnego wyjścia na scenę – dodał.
Okazję do zdobycia pierwszych punktów do tabeli Rock będzie miał dziś w Glasgow, gdzie w ćwierćfinale zmierzy się z Lukiem Humphriesem. Mecze Premier League możecie oglądać u naszego sponsora – Superbet.














































