Obserwuj nas

Newsy

Premier League: Bunting najlepszy w Sheffield. Anglia – Walia w finałach

Stephen Bunting z przytupem zakończył tegoroczną Premier League! W Sheffield wygrał drugi turniej w sezonie i zakończył zmagania na 5.miejscu w tabeli. W londyńskich finałach czekają nas angielsko-walijskie pojedynki, a szansę na uniknięcie Luke’a Littlera wykorzystał Luke Humphries.

Najważniejsze pytanie, które kibice zadawali sobie przed startem wieczoru w Sheffield dotyczyło tego kto uniknie gry z Luke’iem Littlerem w londyńskim półfinale. Czy będzie to Luke Humphries, czy Gerwyn Price?

Jako pierwszy na scenie pokazał się Walijczyk, który w świetnym stylu 6:2 pokonał Giana van VeenaIceman wykręcił średnią 105,97, co stanowiło najlepszy wynik ćwierćfinałów. Do świetnego dystansu dorzucił także 66% skuteczności na podwójnych. 

Humphries również odpowiedział zwycięstwem, ale jego wiktoria nad Michaelem van Gerwenem rodziła się w bólach. Anglik był o lotkę od przegranej w decydującej partii, kiedy Holendrowi przy próbie finiszu ze 164 punktów do szczęścia zabrakło trafionego czerwonego środka.

W dwóch pozostałych spotkaniach zawodnicy z dołu tabeli grali ze zmiennym szczęściem. Stephen Bunting w wyrównanym i stojącym na wysokim poziomie spotkaniu pokonał drugiego w tabeli Jonny’ego Claytona. Mniej szczęścia miał Josh Rock, który nie wykorzystał słabej dyspozycji Littlera i przegrał po decydującym legu. Po drodze zanotował aż 18 pudeł na zewnętrznym pierścieniu.


Humphries wykorzystał okazję

Jako pierwszy z rywalizacji o trzecie miejsce wypisał się Price, który w dziewięciu legach uległ Buntingowi. Do stanu 3:3 wszystko szło zgodnie z planem, ale wtedy bombę w postaci checkoutu ze 161 punktów odpalił Anglik. Od tego momentu złapał świetny rytm. Nie przegrał już żadnego lega i awansował do drugiego w sezonie finału.

Los ostatniego miejsca na podium po fazie zasadniczej miał więc w swoich rękach Humphries. Wystarczyło „tylko” pokonać Littlera. I sztuka ta udała mu się nadzwyczaj łatwo. Mistrz świata wygrał zaledwie jednego, otwierającego mecz lega. W kolejnych dominował już Cool Hand, po raz kolejny tego wieczoru zapisując na swoim koncie średnią 100+.


Bunting w TOP5

Jedyną niewiadomą pozostało to, kto wyjedzie z Sheffield bogatszy o 10 tysięcy funtów. Rzucający na luzie Bunting rozpoczął w świetnym stylu, wygrywając trzy legi z rzędu. Grał w tym momencie na średniej grubo powyżej 110 punktów, przez co nawet wynik 100+ Humphriesa nie robił wrażenia. Były mistrz świata znalazł w sobie potencjał, aby zakończyć finisz ze 132 punktów na 2:4, ale nie starczyło mu mocy, aby odrobić straty. The Bullet zamknął mecz w dziewiątym legu. Zaczął od sześciu perfekcyjnych lotek, by całość zakończyć finiszem z 41 punktów. To drugie zwycięstwo w pojedynczym wieczorze w zakończonej fazie zasadniczej. Tym triumfem Bunting przesunął się na 5. miejsce w tabeli. Czy to był jego ostatni mecz w Premier League? Czas pokaże. 


Pozostały zaledwie trzy mecze do końca tegorocznego maratonu pod nazwą Premier League 2026. To co najważniejsze rozstrzygnie się już za tydzień. 28 maja w londyńskiej O2 Arenie czterech najlepszych zawodników powalczy o 350 tysięcy funtów. 


Premier League 2026, wieczór nr 16, Sheffield:

Ćwierćfinały:

Jonny Clayton (104,90) 3:6 Stephen Bunting (102,22)

Gerwyn Price (105,97) 6:2 Gian van Veen (95,38)

Luke Littler (87,89) 6:5  Josh Rock (89,43)

Luke Humphries (105,24) 6:5  Michael van Gerwen (100,66)


Półfinały:

Stephen Bunting (98,98) 6:3 Gerwyn Price (93,43)

Luke Littler (95,97) 1:6 Luke Humphries (100,82)


Finał:

Stephen Bunting (106,37) 6:3 Luke Humphries (102,23)


Pary półfinałowe, Londyn, 28 maja:

Luke Littler – Gerwyn Price

Jonny Clayton – Luke Humphries

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama