Newsy
„Nigdy nie byłem bardziej dumny”. Humphries podejdzie do obrony PL
Czekał, czekał i się doczekał. Luke Humphries w końcu wygrał noc w tegorocznej edycji Premier League. Zwycięstwo przyniosło mu długo wyczekiwaną ulgę i – co nawet ważniejsze – upragniony bilet do fazy play-off.

A więc wiemy już (prawie) wszystko! Na jedną noc przed końcem fazy ligowej poznaliśmy już bowiem pełen skład półfinalistów Premier League, którzy 28 maja zagrają w O2. Szesnasta noc w Sheffield będzie więc nieco pozbawiona tych największych emocji związanych z rankingową matematyką. O „coś” powalczą tylko finaliści z Birmingham – Humphries i Price – i dowiedzą się, który z nich zagra półfinał w Londynie z Littlerem, a który z Claytonem.
Tak jak pewne TOP3 krystalizowało się niemal od początku, to podejście Humphriesa do obrony tytułu stało w pewnym momencie pod ogromnym znakiem zapytania. Na dobre przebudził się jednak w Aberdeen, tam – jak i tydzień później – przegrał podeciderze finał z Littlerem. Aczkolwiek tym razem nikt nie zdołał go powstrzymać. Najpierw rozbił 6:0 Buntinga przy średniej 107,36, a potem odegrał się Littlerowi (6:3) grając na 111. W finale – jak już wspomniano – poradził sobie z Price’em.
𝗜 𝗪𝗦𝗭𝗬𝗦𝗧𝗞𝗢 𝗝𝗔𝗦𝗡𝗘 🏆
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) May 14, 2026
✅ 6:0 z Buntingiem (107,36)
✅ 6:3 z Littlerem (110,98)
✅ 6:4 z Price'em (100,16)
Luke Humphries wygrał noc Premier League w Birmingham, co oznacza, że znamy już czwórkę, która wystąpi w play-offach. To Littler, Clayton, Price oraz właśnie… pic.twitter.com/dHB7c3qdXP
Powrót z zaświatów
Warto przypomnieć, że kilka tygodni temu Anglik znajdował się nawet na 7. miejscu w tabeli, teraz jednak może cieszyć się z udziału w play-offach. – Jestem z siebie bardzo dumny, że to wywalczyłem. To nie jest mój rok i bardzo ciężko pracowałem przez ostatnie trzy tygodnie. To, że wróciłem z tak trudnej pozycji dowodzi, że jestem dość wytrwały. Nigdy wcześniej nie byłem z siebie bardziej dumny. Bardzo bolałoby mnie, jeśli nie wszedłbym do play-offów.
Na konferencji prasowej Humphries nawiązał do trzech ostatnich porażek z Littlerem. – W ostatnich tygodniach się nie udawało, ludzie mówili, że znów nie wytrzymałem ciśnienia. Ale kiedy już nie wygrywa się tak dużo, to w takim deciderze adrenalina jest bardzo wysoka. A ponieważ Luke jest najlepszy na świecie, to doskonale to dostrzega i korzysta z tego. Teraz kiedy prowadziłem już 5:3 wiedziałem, że muszę wyluzować i to zrobiłem.
A z kim wolałby się zmierzyć w O2? – Z Lukiem chciałbym dopiero w finale, nie chcę żeby to źle zabrzmiało, ale uważam po prostu, że to najlepsze możliwe zestawienie. Widzieliście to teraz i w ostatnich tygodniach, między nami zawsze jest świetny mecz i zacięta walka. Jeśli jednak tak nie będzie, to trudno, zmierzymy się w półfinale. TOP 4 Premier League to w tym roku TOP 4 całego świata, więc każdy pojedynek będzie wielki.
Odegrają się?
Już ze niecały miesiąc (11-14 czerwca) odbędzie się World Cup of Darts. W ubiegłym roku – wydawało się, że – zespół idealny Humphriesa i Littlera pożegnał się z turniejem bardzo prędko. Jak zapatrują się na tegoroczną edycję? – Rok temu ludzie mówili, że nie zachowujemy się jak drużyna. Zaufajcie – jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i świetnie się dogadujemy. W tym roku jesteśmy bardziej zdeterminowani, bo zeszłoroczna porażka dla nas obu była ciężka do przetrawienia. Luke’owi zależy szczególnie, bo brakuje mu tego w CV, ja oczywiście już ten puchar mam, ale chcę pomóc mu wygrać.
– Ludzie nałożyli na nas taką presję, że czuliśmy się, jakbyśmy nie mogli przegrać chociaż lega. A potem gdziekolwiek się nie pojawiłem, to były pytania: „Jak wy to przegraliście?”. Wolałem tego nie słyszeć. W tym roku może oczekiwania będą nieco mniejsze – dodał.
– Dla mnie World Cup to jeden z najlepszych turniejów, jestem niezwykle podekscytowany. Kiedy grasz z najlepszym graczem na świecie, a Luke z drugim najlepszym graczem na świecie, to czujesz tę ekscytację, bo wiesz, że oboje gracie świetnie. Niektórzy się martwili czy on nie będzie chciał się wycofać, ale wiem, że ani przez moment się nie wahał, ale zanim World Cup, to jeszcze trochę mamy do pogrania… – skwitował.
Czy któryś z nich pojawi się we Frankfurcie już jako mistrz tegorocznej Premier League? Przekonamy się niebawem. Dwie ostatnie noce – w Sheffield i Londynie – odbędą się 21 i 28 maja. Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi CANAL+. Mecze dostępne są także w aplikacji oraz na stronie Superbet.











































