PDC
Woodhouse rozpędził się z tytułami. „To jak z angielskimi autobusami…”
Kolejny European Tour i kolejny nowy triumfator w cyklu. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie Rossa Smitha, teraz przyszła pora na Luke’a Woodhouse’a, który w finale imprezy rozgrywanej w Kilonii pokonał Ryana Joyce’a.

Wzmożone nieobecności graczy z czołówki sprawiają, że w panteon zwycięzców European Touru stale się poszerza. Woodhouse przystępował do turnieju jako gracz rozstawiony z „14”, więc rozpoczynał zmagania od drugiej rundy, a w niej pokonał Andrew Gildinga. Niedziela w Kilonii zaczęła się dla niego bardzo optymistycznie, bowiem rozbił całkowicie wynikiem 6:1 Camerona Menziesa.
Przez cały turniej nie schodził z pewnego, solidnego poziomu. Zarówno ćwierćfinał, jak i półfinał rozegrał ze średnią 93, a ta wystarczyła, aby wyeliminować najpierw Jimmy’ego van Schie, a później Ricky’ego Evansa. W finale natomiast rozegrał swój najlepszy mecz turnieju, zwyciężając z Ryanem Joyce’em przy średniej 98,64.
𝗪𝗢𝗥𝗘𝗞 𝗭 𝗧𝗥𝗢𝗙𝗘𝗔𝗠𝗜 🏆
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) May 31, 2026
⏪ Na pierwszy tytuł czekał latami. Na drugi – niecałe dwa tygodnie. Luke Woodhouse znów okazał się najlepszy – tym razem na scenie European Touru w Kilonii.
W finale pokonał 𝗥𝘆𝗮𝗻𝗮 𝗝𝗼𝘆𝗰𝗲'𝗮, zamykając mecz checkoutem ze 160!… pic.twitter.com/IcCONiCqB4
Jak się rozkręcać, to na dobre
„Najwyżej sklasyfikowany zawodnik w rankingu PDC z zerem tytułów na koncie” – tak jeszcze dwa tygodnie temu można było określić Woodhouse’a. Teraz jednak zdanie to jest już całkowitą nieprawdą. 19 maja Anglik wygrał dziewiętnastą podłogówkę sezonu, a teraz… dorzucił European Tour. – To tak jak z angielskimi autobusami, co nie? Czekasz na jeden wiekami, a potem przyjeżdżają dwa naraz – skomentował w rozmowie z Philipem Brzezinskim.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że gram dobrze. To naprawdę mnie cieszy, ale wygrać taki turniej to nieprawdopodobne uczucie. (…) Nie chciałem, aby ta szansa przeszła mi koło nosa, dlatego starałem się być maksymalnie skoncentrowany. Na szczęście to ja wyszedłem obronną ręką. Liczę, że pójdę teraz za ciosem, zwłaszcza, że World Matchplay już za rogiem – dodał.
Okazję do powiedzenia paru słów otrzymał także Joyce, dla którego to drugi przegrany finał w cyklu. – Szczególnie na początku Luke grał bardzo dobrze. To solidny i niezwykle pewny zawodnik. Ciężko się przeciwko niemu gra. Wiedziałem, że to będzie trudny finał i dałem z siebie wszystko, ale dzisiaj to po prostu nie wystarczyło.
Obaj finaliści powrócą do gry już w we wtorek oraz środę (2-3 czerwca), kiedy to odbędą się kolejne dwa turnieje Players Championship. Wyniki na bieżąco można śledzić w serwisie DartConnect. Niektóre spotkania pokaże PDC.tv i te same dostępne będą również za pośrednictwem aplikacji oraz strony internetowej Superbet.















































