Obserwuj nas

Newsy

Dobey po raz pierwszy! “Hollywood” wygrał Premier League w Rotterdamie

Czekał jedenaście wieczorów, ale w końcu ma upragniony triumf. Chris Dobey zwyciężył w Rotterdamie wieczór Premier League w swoim drugim finale tegorocznej edycji. Po jednostronnym pojedynku pokonał Stephena Buntinga 6:2, a w żadnym z trzech spotkań nie spadł poniżej 100-punktowej średniej.

Chris Dobey, fot. Kelly Deckers/PDC

Jako pierwszy z żywiołową publicznością w Rotterdamie pożegnał się Luke Humphries. Były mistrz świata grający mecz na scenie, w którym nie rzucił ani jednego maxa, a do tego notujący liczne pomyłki nawet na singlowych wartościach, to nieczęsty widok. Wykorzystał to Chris Dobey, który dzięki lepszej regularności na dystansie zwyciężył 6:3, inkasując bardzo cenne dwa punkty do ligowej tabeli.

Nie bez wpływu na postawę zawodników w hali w Rotterdamie był przeciąg na scenie i nie działo się to po raz pierwszy. Rok temu na tę kwestię zwrócił uwagę Nathan Aspinall. W tym roku oliwy do ognia dorzucił Gerwyn Price w swoim wpisie w mediach społecznościowych tuż po przegranej z Nathanem Aspinallem w drugim ćwierćfinale wieczoru. The Asp zachował równą dyspozycję przez cały mecz, czym pomimo niższej skuteczności na podwójnych udało mu się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ozdobą był złowiony big fish przez Anglika w legu numer cztery.

 

 

Publiczność zgromadzona w hali Rotterdam Ahoy czekała przede wszystkim na występ rodzimego ulubieńca – Michaela van Gerwena. Psikusa kibicom i rywalowi sprawił Stephen Bunting. Prowadził w meczu już 5:3, jednak Holendrowi udało się doprowadzić do decydującej rozgrywki. W niej falująca gra Mighty Mike’a na dystansie spowodowała, że to Bunting za sprawą pierwszej lotki meczowej, ku niezadowoleniu dużej części publiczności, zapewnił sobie kolejne ligowe punkty. 

Na deser ćwierćfinałów Luke Littler zagrał z Robem Crossem i była to prawdziwa truskawka na torcie. Bardzo wyrównany mecz zakończył się po decydującym legu, w którym najpierw lotki meczowej na podwójnej osiemnastce przy finiszu ze 150 punktów nie wykorzystał Cross, a po chwili Littler zamknął trafionym topem finisz ze 145 punktów. Średnie? Fenomenalne! Ponad 108 punktów po stronie Littlera i ponad 110 przy nazwisku starszego z Anglików. Była to szósta z rzędu porażka Crossa z aktualnym mistrzem świata.

 

 

Precyzyjny Dobey, świetny Bunting

Półfinałowe starcie Chris DobeyNathan Aspinall od początku toczyło się pod dyktando tego pierwszego. Szybkie przełamanie ustawiło rywalizację, a konsekwencja Dobeya w punktowaniu pozwoliła mu na minimalizowanie ryzyka odrobienia strat przez rywala. Do tego 75% skuteczności na podwójnych i po raz kolejny sześć rzuconych maksów spowodowały, że Aspinall był w stanie ugrać dwa legi, a co za tym idzie nie powtórzył zwycięstwa w całych zmaganiach w Rotterdam Ahoy sprzed roku.  

W drugim półfinale wydawało się, że Stephen Bunting prowadzący 5:2 spokojnie domknie mecz. Wtedy Luke Littler podmienił piórka w swoich lotkach i rozpoczął szalony pościg za rywalem, przy okazji wdając się w konflikt z publicznością. Udało mu się doprowadzić do decydującej rozgrywki. Ba, miał nawet lotkę meczową na podwójnej dziewiątce przy podejściu ze 138 punktów, ale pomylił się nieznacznie. Wykorzystał to Bunting, który za sprawą podwójnej ósemki zapewnił sobie drugi finał na przestrzeni trzech wieczorów z Premier League. 

 

 

Dobey – trzeci raz 100+

Finał nie dostarczył emocji, jakich można by oczekiwać, patrząc na dotychczasową postawę obu zawodników. Decydujące starcie lepiej rozpoczął Dobey i stopniowo budował przewagę. Dwa przełamania spowodowały, że na tablicy wyników widniał wynik 5:1. Stephen Bunting zdołał przedłużyć nieco spotkanie, wygrywając swoją drugą partię, ale po chwili Dobey nie pozostawił złudzeń. Trafiona podwójna dwudziestka i pierwsze zwycięstwo w tegorocznym cyklu stało się faktem. 

 

 

Za tydzień ósemka zawodników cyklu zmierzy się w Liverpoolu. W Rotterdamie nie udało się Luke’owi Littlerowi wygrać po raz piąty, a tym samym ustanowić rekordu w liczbie wygranych wieczorów w jednym sezonie. Okazja nadarzy się w mieście Beatlesów, gdzie The Nuke triumfował rok temu.

 

Premier League Darts 2025, wieczór nr 11 (Rotterdam):

Ćwierćfinały:

Chris Dobey (100,49) 6:3 Luke Humphries (90,17)

 Gerwyn Price (94,19) 3:6 Nathan Aspinall (97,02)

 Stephen Bunting (99,76) 6:5 Michael van Gerwen (89,86)

Luke Littler (108,56) 6:5 Rob Cross (110,15)

 

Półfinały:

Chris Dobey (100,67) 6:2 Nathan Aspinall (90,03)

 Stephen Bunting (106,43) 6:5 Luke Littler (101,39)

 

Finał:

Chris Dobey (101,84) 6:2  Stephen Bunting (97,12)

ZOBACZ TEŻ
Premier League 2025 - tabela, terminarz, gdzie oglądać?
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama