Obserwuj nas

Newsy

“Jestem fanem Gary’ego”. Price wrócił do słynnego starcia z Grand Slama

Gerwyn Price gościł w podcaście “Tops and Tales”, którego gospodarzem jest Huw Ware. Walijczyk opowiedział między innymi o karierze rugbysty, o starciu z Garym Andersonem w finale Grand Slama w 2018 roku oraz nietypowym zakupie, którego ostatnio dokonał.

Gerwyn Price, Grand Slam of Darts 2025
Gerwyn Price (fot. Kieran Cleeves / PDC)

– Jestem jaki jestem – niczego nie udaję na scenie. Nie zmieniłem się, ale na szczęście widownia zmienia swoje nastawienie do mnie, co mi się podoba. Kibice nie byli dla mnie mili przez ostatnie pięć, sześć, siedem lat, ale to się zdecydowanie poprawia. Tak jak mówiłem – nie wiem, czy się zmieniłem, ale czuję, że nie. Na pewno nie starałem się zmienić – odpowiedział Price na pytania dotyczące okrzyków i interakcji z widownią.

Nienawidzę przegrywać. Nie ma znaczenia, czy gram finał mistrzostw świata, w bilarda w pubie, w darta w pubie, czy w karty z tobą. Chcę wygrać i daję z siebie wszystko. Moje okrzyki, moja radość – to nigdy nie jest przeciw zespołowi, czy zawodnikowi. To jest tylko dla mnie, tak przeżywam emocje – doprecyzował Walijczyk.


“Jestem fanem Gary’ego”

Ware poruszył temat spięcia z Garym Andersonem podczas finału Grand Slam of Darts w 2018 roku. – Wszystko wyszło ode mnie. Przed 2018 rokiem moja osobowość, mój charakter, zachowanie na scenie – wszystko było dokładnie takie samo. Po tym incydencie każdy zaczął myśleć, że to problem. Nie wiem, czy to dlatego, że wygrałem, czy że Gary ma ogromną rzeszę fanów. Sam jestem jego kibicem, zawsze nim byłem. Nawet zanim zacząłem grać, oglądałem Premier League, a on był jednym z moich ulubionych zawodników. Od czasu tego meczu, sprawy nieco wymknęły się spod kontroli, ale ja byłem taki sam wcześniej i potem. To miłe, że kibice uświadomili sobie, że nie jestem tym złym – skwitował Iceman.


Kariera rugbysty

Ware zapytał byłego mistrza świata o jego karierę przed dartem. – Miałem jakieś pięć lat, kiedy rozpoczęło się mini rugby w Markham (red. rodzinnej miejscowości Gerwyna). Najmłodsze zespoły były chyba do siódmego albo ósmego roku życia, więc musiałem chwilę poczekać. Jak tylko byłem w odpowiednim wieku, to od razu chciałem trenować. W rugby grał mój tata, grały dzieciaki w sąsiedztwie, dużo oglądałem, kiedy grała Walia.

Price podzielił się także historią, która chwały mu nie przynosi. Sam jednak podkreślił, że był to błąd i w jakiś sposób tego żałuje. Pojawiłem się kiedyś na treningu kadry Walii U-21 w niedzielę rano po sobotniej nocy, kiedy balowałem. To nie było profesjonalne. Mając wtedy takie nastawienie, jakie mam teraz, być może nie grałbym w darta. Jeśli podchodziłbym do tego nieco bardziej rzetelnie, prawdopodobnie grałbym zawodowo w rugby.

Ware zapytał gościa, czy gra w rugby to raczej kwestia talentu, czy wyjątkowo ciężkiej pracy. – Jeśli mógłbym cofnąć czas, prawdopodobnie bym to zrobił i spróbował raz jeszcze z rugby, bardziej na poważnie, z tym profesjonalizmem, który mam teraz. Byłem utalentowany, zabrakło odpowiedniego podejścia.


Serial o farmie i życie poza dartem

Walijczyk pochwalił się także nietypowym zakupem, jakiego ostatnio dokonał. Niedawno kupiłem farmę w Treharris. Być może pojawi się o tym serial, myślę o czymś dokumentalnym, nie jak “Farma Clarksona”. Chodzi mi bardziej o jej odnowienie. To pewnie trochę potrwa, nadal nie mam pewności, czy program powstanie. Nawet jeśli, to myślę, że rok, półtora zanim ruszymy z tym dalej.

– Jeśli wejdziesz do pomieszczenia, gdzie jest 30 osób, to jestem prawdopodobnie ostatnim kogo usłyszysz. Najpewniej będę gdzieś schowany z tyłu. Nienawidziłem być pytanym. Od kiedy jestem w PDC, regularnie jestem w mediach, na początku nie wiedziałem jak się zachować. Teraz mi to już nie przeszkadza, przyzwyczaiłem się – opowiadał Price o swoim charakterze i tym jak obecność w PDC zmieniła jego postrzeganie aktywności medialnych.

Walijczyk wspomniał także jak wraz z wiekiem zmieniło się jego podejście do spędzania wolnego czasu. – Mam już 40 lat. Kiedyś uwielbiałem wychodzić na miasto, wypić kilka piw i się pobawić. Nie czuję już tego. Nie wiem, czy to dlatego, że się starzeję? Jestem nudziarzem. Wcześnie chodzę spać, wstaję rano na siłownię. Naprawdę nic ciekawego. Nawet jeśli mam wolny weekend i jestem w domu, chłopaki wychodzą na mecz rugby i na miasto. Ja siedzę w domu.

Plan na emeryturę

Zmierzając do końca, Ware dopytał o plany na emeryturę i czy takie myśli już krążą po głowie Walijczyka. Podpisałem nowy kontrakt z Red Dragon na najbliższe 10 lat, więc jestem z nimi związany do 50-tki. Z pewnością więc będę grał przez conajmniej 10 kolejnych sezonów. Mogę teraz powiedzieć, że wtedy skończę karierę, ale być może coś mi się wtedy zmieni. Z pewnością nie rzucę darta kompletnie. Będę brał udział w turniejach pokazowych. Być może kiedyś zacznę odpuszczać Pro Tour, będę starał się utrzmać w TOP16 i występować w turniejach telewizyjnych tak długo jak się da.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama