Obserwuj nas

Newsy

ET4: sesja naznaczona deciderami. Popis Karela Sedlacka

Popołudniowa sesja 2. rundy German Darts Grand Prix nie sprzyjała zawodnikom chcącym powrócić do spotkania. Nie udało się to Darylowi Gurneyowi, Ritchiemu Edhouse’owi ani Mike’owi de Deckerowi. Była jednak szczęśliwa dla Krzysztofa Ratajskiego, który w deciderze spotkania z Ryanem Searle’em zapewnił sobie udział w 1/8 finału turnieju w Monachium. Koncert na scenie w Monachium zagrał także Karel Sedlacek.

Karel Sedlacek (fot. Sebastian Doppstadt/PDC Europe)

Na otwarcie drugiej rundy German Darts Grand Prix 2026 z kolejnym mocnym rywalem zmierzył się Patrik Kovacs. Tym razem jednak przeciwnik, Ross Smith, poradził sobie z Węgrem bez większego problemu. Tym samym wyłoniony został rywal dla Krzysztofa Ratajskiego, który w późniejszej części popołudnia w Monachium także zakwalifikował się do 3. rundy turnieju.

Początek popołudniowej sesji 2. rundy ET4 obfitował w jednostronne mecze. Zaledwie jednego lega zdołał wyrwać Jermaine Wattimena swojemu rodakowi, Nielsowi Zonneveldowi. 6:2 z kolei wygrał Karel Sedlacek z Damonem Hetą. Czech popisał się doskonałą punktacją – rzucił łącznie sześć maksów – a także solidną skutecznością na podwójnych, dzięki czemu wyrzucił wyżej notowanego rywala z turnieju.

Na zawale albo wcale

Po mniej emocjonujących spotkaniach przyszedł czas na te wyrównane. Daryl Gurney zdołał przywrócić spotkanie przeciwko Andrew Gildingowi od stanu 2:4 do remisu, a później doprowadził je do decidera. W jedenastej partii, rozpoczynanej przez Gildinga, nie zdołał jednak nawet podejść do doubla, a mecz 12. lotką zamknął Anglik.

Dreszcze zapewniło starcie Krzysztofa Ratajskiego z Ryanem Searle’em. Mecz obfitował w przełamania i pudła na podwójnych, które zdarzały się z obu stron. W jednym z legów Anglik musiał spudłować aż jedenaście lotek, by szansę na przejęcie licznika wykorzystał The Polish Eagle. Polsko-angielskie starcie przeciągnęło się aż do decidera, w którym górą był Ratajski. Zamknął mecz z klasą – na bullu, notując wysoki finisz ze 121 punktów. W trzeciej rundzie zmierzy się z Rossem Smithem.

O powrót do spotkania, podobnie jak Daryl Gurney, powalczył także Ritchie Edhouse. Pierwsze trzy legi meczu 2. rundy German Darts Grand Prix padły bowiem łupem dobrze dysponowanego Danny’egp Nopperta. Holender prowadził już 5:3, lecz Madhouse po przetrwaniu lotki meczowej ze strony rywala zamknął 84 punkty i doprowadził do decidera. Miał w nim jednak problemy na dystansie i, także dzięki temu, to Noppert zameldował się w 3. rundzie.

To nie była sesja powrotów

Niesamowity i pełen emocji mecz zagrali Dirk van Duijvenbode z Mikiem de Deckerem. Choć Belg pudłował podwójne na przełamanie i remis 3:3, to zdołał odrobić dwulegową stratę. Nie było to wszystko, bowiem dołożył w kluczowym momencie spotkania jeszcze lega i przy prowadzeniu 5:4 był o partię o zwycięstwa. W dziesiątej odsłonie de Decker miał bulla na zwycięstwo, ale spudłował meczową lotkę, a van Duijvenbode doprowadził do decidera.

W jedenastej partii ponownie jako pierwszy przed okazją do zakończenia meczu stanął de Decker. Rzucony na końcu lega maks pozwolił mu na ustawienie się na podwójnej w kolejnym podejściu, ale i tym razem się nie udało. Tym samym van Duijvenbode wrócił do tarczy, ukrócił kolejną w tej sesji próbę powrotu do spotkania i zwyciężył 6:5.

German Darts Grand Prix (ET4) – 2. runda, sesja popołudniowa:

Ross Smith (92,32) 6:2  Patrik Kovacs (88,59)

Jermaine Wattimena (91,42) 1:6 Niels Zonneveld (95,31)

Damon Heta (93,38) 2:6  Karel Sedlacek (96,38)

Daryl Gurney (92,46) 5:6  Andrew Gilding (95,50)

Ryan Searle (89,46) 5:6  Krzysztof Ratajski (98,85)

Danny Noppert (99,41) 6:5 Ritchie Edhouse (96,78)

Mike de Decker (98,29) 5:6 Dirk van Duijvenbode (97,57)

Dave Chisnall (87,33) 5:6 Michael Smith (90,90)

0 0 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama