Obserwuj nas

Newsy

ET5: Price po raz dziesiąty! „Iceman” najlepszy w Sindelfingen

Drugi start w sezonie, drugi finał, pierwszy triumf! Gerwyn Price wygrał European Darts Grand Prix w Sindelfingen. W finale pokonał Rossa Smitha 8:6, pieczętując swój dziesiąty triumf na europejskiej scenie.

Gerwyn Price, fot. PDC Europe / Sebastian Doppstadt

Po raz drugi z rzędu polscy kibice mieli możliwość przeżywania ostatniej sesji zawodów European Touru mocniej niż zwykle, z racji na świetne występy Krzysztofa Ratajskiego. O ile ćwierćfinał z Dannym Noppertem Polak rozstrzygnął na swoją korzyść, tak w starciu półfinałowym z Rossem Smithem zabrakło precyzji w kluczowych momentach.


Droga do finału Smitha rozpoczęła się od wygranej bitwy z Nathanem Aspinallem. The ASP nie nawiązał do świetnej dyspozycji z sesji popołudniowej, czym utorował drogę rywalowi do zwycięstwa w dziesięciu legach. Po zwycięstwie nad Ratajskim, Smudger stanął przed czwartą w karierze szansą na premierowy triumf w europejskim cyklu.  


Doświadczenie górą 

W dolnej połówce drabinki, fani w Sindelfingen najbardziej liczyli na Martina Schindlera. W ćwierćfinale był o trafioną podwójną piątkę od wyeliminowania Gerwyna Price’a w decydującym legu. Odgłos zawodu zgromadzonych w hali Glaspalast słychać było pewnie w najbardziej na północ wysuniętych krańcach naszych zachodnich sąsiadów. 

Półfinałowego rywala dla Walijczyka wyłoniło holenderskie starcie. W nim Michael van Gerwen zdołał ugrać zaledwie dwa legi z Wesselem Nijmanem, grając słabiej od rodaka na dystansie. Młodszy z Holendrów, dorzucił do tego lepszą celność na zewnętrznym pierścieniu. 

Pojedynek Nijmana z Price’em rozstrzygnął się za sprawą jednego przełamania. Niezwykle solidne punktowanie jednego, jak i drugiego sprawiło, że z wyjątkiem pojedynczej partii, wszystkie liczniki zostały obronione. Cios na wagę awansu do finału zadał Iceman, wychodząc na prowadzenie 5:3. Stało się to za sprawą serii pomyłek Holendra na podwójnych. Doświadczony były mistrz świata nie wypuścił okazji z rąk i w swoim drugim tegorocznym występie w European Tourze, po raz drugi zameldował się w finale.


Iceman 
potwierdził wysoką formę

Decydujący mecz od przełamania rozpoczął Price. Kiedy po wygraniu własnego licznika ponownie zadał cios w legu, który rozpoczynał Smith, sytuacja Smudgera stała się trudna. Anglikowi brakowało wartościowych kolejek na dystansie, co skrzętnie wykorzystał uczestnik Premier League. Kiedy dobre punktowanie się pojawiło, od razu wyrównał stan meczu. Budował się kolejnymi kolejkami o wysokiej wartości. Od stanu 0:3 wygrał cztery legi i wyszedł na pierwsze prowadzenie. Odpowiedź Price’a? Finisz ze 130 punktów.

Decydujący cios Walijczyk zadał w legu numer jedenaście. Wykorzystując pomyłki na podwójnej szesnastce i ósemce, przełamał rywala obejmując prowadzenie 6:5. Po chwili zwiększył przewagę. Smith zdołał odrobić część strat, ale nie zdołał odwrócić losów meczu. W czternastej partii Price dopełnił formalności. Finisz na podwójnej dwunastce przypieczętował jego dziesiąty triumf w europejskim cyklu! Stał się tym samym drugim zawodnikiem w historii, który ma na koncie dwucyfrówkę jeśli chodzi o zwycięstwa w ET. 

 

Dzięki postawie w Sindelfingen Price awansował na siódmą pozycję w PDC Order of Merit. Smith utrzymał piętnaste miejsce w zestawieniu.

Do gry w ramach European Touru zawodnicy powrócą w dniach 8-10 maja. Austrian Darts Open rozegrany zostanie w Grazu. Tytułu bronić będzie Martin Schindler, a na scenie zobaczymy Krzysztofa Ratajskiego.

European Darts Grand Prix 2026 (ET5), wyniki:

Ćwierćfinały:

Krzysztof Ratajski (90,94) 6:5 Danny Noppert (90,51)

Nathan Aspinall (90,24) 4:6 Ross Smith (93,44)

Michael van Gerwen (82,57) 2:6 Wessel Nijman (89,77)

Martin Schindler (96,43) 5:6  Gerwyn Price (100,95)


Półfinały:

Krzysztof Ratajski (95,55) 5:7 Ross Smith (90,58)

Wessel Nijman (96,91) 4:7 Gerwyn Price (98,96)


Finał:

Ross Smith (96,25) 6:8   Gerwyn Price (95,70)

ET5 – WYNIKI, DRABINKA, TERMINARZ

5 1 głos
Oceń artykuł!
1 Komentarzy
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
MacGyver
Gość
MacGyver
18 dni temu

Oglądałem wczoraj sesję wieczorną, ale zdziwiło mnie, że nie mogłem zobaczyć („kup dostęp”) sesji popołudniowej (nawet retransmisji). Przyjrzałem się dzisiaj ofercie C+ i … Zauważyłem zmiany. Gdy Canal plus nabył prawa do transmisji darta, to wystarczyło nabyć podstawowy pakiet „telewizja” (za 19zł) z canal sport5 w zestawie. Czasami transmisja była przerzucana do canal +now (ze względu na żużel). Gdy sprawdziłem dzisiaj, to tego kanału już w moim pakiecie nie ma, a jakikolwiek kanał sportowy c+ jest dostępny w pakiecie „sport” … za 69zł/mies.

Niech mnie ktoś poprawi: czy canal plus właśnie dał ultimatum: chcesz darta, to płać trzy razy więcej?

Miałem mieć odnowiony mój pakiet jutro, ale właśnie go anulowałem z tego właśnie powodu.

A w zasadzie nie tylko, bo zauważyłem, że strasznie szybko skończył mi się pakiet internetu. Zdziwiłem się, bo przecież mało kiedy przełączałem na jakość zrównoważoną (360), zazwyczaj oglądając na minimalnej . No i rozgryzłem jaka jest tego przyczyna. Otóż transmisje oznaczone ikonką „live” (a nawet już po transmisji ; działo się tak, gdy np. wchodził następny program z ramówki na czas transmisji wyznaczony na darta) „żarły” na maksymalnym poborze danych (u mnie znikało jakieś 2GB/godz), i to niezależnie od wyboru jakości transmisji!
Dopiero po zakończeniu, gdy już była to tylko retransmisja (bez oznaczenia „live”) mogłem na spokojnie obejrzeć całą sesję w średniej jakości za tyle poboru, co miałbym godzinę transmisji live.

Irytujące też jest wywalanie do menu głównego (a pomicą aplikacji na telefonie), gdy pauzuje się transmisję „na potem”, a po powrocie już nie ma tego nawet na pasku „kontynuuj”, tylko trzeba odszukiwać retransmisję. Dodam tylko, że transmisja „live” pozostawiona na pauzie ciągle żarła dane w maksymalnym tempie (co podglądałem na liczniku poboru danych telefonu).

I nie sposób też nie wspomnieć o obsłudze technicznej (zgłaszaniu błędów technicznych). Jeden problem „rozwiązali” po kilku tygodniach, bo retransmisja znikła z oferty. Na rozwiązanie innego (retransmisja ucięta po jednym spotkaniu) nie doczekałem się od kilku tygodni. Żenujący poziom obsługi.

Z Viaplay nie było idealnie, ale za 39/mies. można się było spodziewać o wiele wyższego (też z pewnymi mankamentami, ale jednak dużo lepszego) poziomu.
Biorąc pod uwagę, na jak długo c+ wykupił prawa, to chyba rozważę zakup transmisji z pdc tv. Tylko polskich komentatorów będzie szkoda :/

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama