Obserwuj nas

Newsy

PC18: Woodhouse doczekał się wygranej! Białecki w czołówce

Players Championship 18 upłynął pod całkowitą dominacją Anglików, którzy obsadzili wszystkie miejsca w półfinałach turnieju. Najlepszy okazał się Luke Woodhouse, pokonując w finale Andrew Gildinga 8:4. Bardzo dobry występ zanotował również Sebastian Białecki – Polak dotarł do ćwierćfinału i był o krok od awansu do najlepszej czwórki.

Luke Woodhouse (PDC Europe / (Paul Targyik)

Podczas Players Championship 17 najlepszy okazał się Luke Humphries, jednak w kolejnych zawodach nie oglądaliśmy już jego poczynań.

Mimo to Anglicy ponownie pokazali swoją siłę. Aż czterech reprezentantów Wysp Brytyjskich zameldowało się w półfinałach – Luke Woodhouse, Harry Ward, James Wade oraz Andrew Gilding. Ostatecznie najlepszy okazał się Woody, dla którego był to pierwszy tytuł zdobyty w PDC. Co ciekawe, triumf przyszedł dopiero po niemal 400 rozegranych turniejach.

Woodhouse przez całe zawody prezentował równy i solidny poziom, a sprzyjała mu również drabinka, ponieważ stosunkowo rzadko trafiał na największe nazwiska. Jedynym rywalem z absolutnej czołówki był Jonny Clayton, ale z nim Anglik poradził sobie bardzo pewnie, wygrywając 6:2.

W finale zmierzył się z Andrew Gildingiem, który tydzień wcześniej sam triumfował w turnieju podłogowym. Tym razem Goldfinger musiał jednak uznać wyższość Woodhouse’a. Początek finału nie układał się po myśli Woody’ego, bo przegrywał już 0:3, ale szybko odwrócił losy spotkania i ostatecznie sięgnął po upragnione zwycięstwo.



Polacy? Było o włos od półfinału

Podobnie jak w poniedziałek, Tytus Kanik trafił w losowaniu na Justina Hooda i ponownie musiał uznać jego wyższość. Tym razem zdołał jednak ugrać jednego lega więcej niż w poprzednim pojedynku.

Łatwego zadania nie miał również Filip Bereza, którego czekało starcie z Dannym Noppertem. Choć Holender nie zachwycił swoją grą i osiągnął średnią na poziomie 84,56, to Bereza prezentował się jeszcze słabiej, przegrywając 1:6 z The Freeze’em.

Na lepszy wynik niż w poprzednich zawodach liczył Krzysztof Ratajski i wydawało się, że ma ku temu dobrą okazję, ponieważ w pierwszej rundzie trafił na Toma Sykesa, który nie należy do rywali z najwyższej półki. Jak to jednak często bywa w przypadku Polskiego Orła, przeciwnik rozegrał niemal perfekcyjne spotkanie – osiągnął średnią 104,46 i oddał Ratajskiemu tylko jednego lega.

Nadzieje biało-czerwonych pozostały już tylko przy Sebastianie Białeckim, który dzień wcześniej był najlepszym z Polaków, docierając do 1/16 finału. Poprawienie tego wyniku nie okazało się jednak szczególnie trudne. Choć w pierwszym meczu z Ryanem Meiklem przegrał trzy premierowe legi, później całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem i wygrał sześć kolejnych partii.

W następnych starciach nie dał większych szans Tavisowi Dudeneyowi oraz Dimitriemu Van den Berghowi. Szczególnie imponujące było zwycięstwo nad Belgiem, ponieważ Bolt zanotował średnią w okolicach stu punktów.


Delikatne problemy miał dopiero w pojedynku o ćwierćfinał z Jeffreyem Sparidaansem. Ostatecznie triumfował 6:4 i zameldował się w najlepszej ósemce turnieju, gdzie czekał już na niego James Wade.

Polak miał realną szansę, by zajść jeszcze dalej. Spotkanie z The Machine od początku układało się po jego myśli, bo szybko objął prowadzenie 4:1. Później Anglik zaczął odrabiać straty, ale Białecki odpowiedział i znalazł się o krok od półfinału – do zwycięstwa brakowało mu już tylko jednego lega. W decydującym momencie zabrakło jednak chłodnej głowy, co Wade bezlitośnie wykorzystał, kompletując efektowny comeback.


Kolejny „popis” Ljubica

Pero Ljubić bardzo źle rozpoczął ten tydzień, przegrywając do zera z Ryanem Searlem podczas PC17. Sam wynik wygląda bardzo słabo, ale jeszcze gorzej prezentowała się średnia Chorwata, która wyniosła zaledwie 57,78. To najgorszy rezultat w całym sezonie.

Kolejny turniej przyniósł jedynie niewielki progres – średnia była wyższa o pięć punktów. Również w starciu z Jeffreyem de Graafem Ljubić nie zdołał jednak ugrać ani jednego lega, co w obecnej formie trudno uznać za zaskoczenie. Mimo że za chwilę minie już pół sezonu, 48-latek nadal pozostaje bez choćby jednego wygranego spotkania.


Players Championship 18 – wyniki

Last 128

 Krzysztof Ratajski (87,28) 1:6  Tom Sykes (104,46)

 Sebastian Białecki (92,52) 6:3  Ryan Meikle (84,48)

 Tytus Kanik (87,31) 3:6  Justin Hood (98,38)

 Filip Bereza (77,87) 1:6  Danny Noppert (84,56)


Last 64

 Sebastian Białecki (93,75) 6:1  Tavis Dudeney (90,30)


Last 32

 Sebastian Białecki (98,79) 6:1  Dimitri van den Bergh (94,74)


Last 16

 Sebastian Białecki (87,37) 6:4  Jeffrey Sparidaans (88,29)


Ćwierćfinały

James Wade (100,55) 6:5 Sebastian Białecki (95,31)

Harry Ward (86,13) 6:5 Kevin Doets (91,30)

Luke Woodhouse (96,00) 6:2 Jonny Clayton (88,49)

Andrew Gilding (95,68) 6:2 Niko Springer (92,72)


Półfinały

Andrew Gilding (96,03) 7:6 James Wade (94,58)

Harry Ward (92,05) 3:7 Luke Woodhouse (99,14)


Finał

Andrew Gilding (96,96) 4:8 Luke Woodhouse (102,04)


PC18: TOP 10 średnich

ŚredniaFaza, wynikKto osiągnął?Przeciwnik
110,21L128, 6:2 Kevin Doets Niall Culleton
108,44L128, 6:2 Ritchie Edhouse Adam Warner
107,50L16, 6:2 Kevin Doets Ryan Joyce
106,09L16, 6:0 Jonny Clayton Chris Landman
106,09L64, 6:0 Kim Huybrechts Thibault Tricole
105,64L64, 1:6 David Sharp Ross Smith
104,46L128, 6:1 Tom Sykes Krzysztof Ratajski
103,46L128, 6:2 Ryan Searle Dennie Olde Kalter
103,39L64, 6:4 Jeffrey de Graaf Tom Sykes
101,97L32, 6:2 James Wade Niels Zonneveld
5 1 głos
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama