Obserwuj nas

Newsy

Do trzech razy sztuka! Searle bezkonkurencyjny w Leicester

Nie pomogła niesamowita dyspozycja, nie pomogły kosmiczne średnie – szalejący punktowo przez cały turniej Gary Anderson nie zdołał w finale zatrzymać Ryana Searle’a. Anglik wobec tego w końcu doczekał się triumfu w turnieju z cyklu Players Championship – w kolejnym finale nie z tej ziemi z jego udziałem, w którym popisał się średnią 107.63. Niestety, poniedziałkowe zmagania w PC nie były tak szczęśliwe dla Polaków, którzy zgodnie odpadli w spotkaniach pierwszej rundy. Krzysztof Ratajski musiał uznać wyższość Camerona Menziesa, a Radek Szagański przegrał z Gianem van Veenem.

Źródło: PDC.tv

Nowy tydzień, nowe zmagania w Players Championship – w tym tygodniu 128 zawodników zebrało się w Leicester, by zmierzyć się w walce o kolejne protourowe zwycięstwo. Mistrzem trzeciej odsłony rozgrywek PC został Ryan Searle, pokonując w finale Gary’ego Andersona, który pomimo iż w poniedziałkowych zmaganiach rozszalał się punktowo, nie był w stanie zatrzymać fenomenalnie spisującego się w finale Heavy Metala. Zawodnicy jako danie główne w PC3 zaserwowali nam solidne, emocjonujące spotkanie zagrane na średnich powyżej 105 punktów, zwieńczone deciderem. Pomimo tego, że to Ryan Searle okazał się zwycięzcą poniedziałkowych rozgrywek, na uwagę zasługuje fakt, że to Szkot “wykręcił” cztery najwyższe średnie punktowe tego dnia. Byliśmy również świadkami dziewiątej lotki rzuconej przez Ryana Meikle’a w pierwszej rundzie zmagań w spotkaniu przeciwko Geertowi Nentjesowi.


Pożegnani w pierwszej rundzie

W kategorii niespodziewanych, przedwczesnych eliminacji można chyba jeszcze rozpatrywać odpadnięcie w pierwszej rundzie Dave’a Chisnalla (vs Leighton Bennett, 1:6) – choć to już kolejny raz gdy protourowa jedynka z zeszłego sezonu żegna się z rozgrywkami po pierwszym meczu. Na etapie Last 128 odpadali również chociażby Rob Cross (vs William O’Connor, 4:6), Stephen Bunting (vs Jermaine Wattimena, 2:6), Nathan Aspinall (vs Rowby-John Rodriguez, 2:6), czy Alan Soutar (vs Ritchie Edhouse 0:6). Mało zabrakło, a również tylko jedno spotkanie zagrałby Luke Littler – w pierwszej rundzie zagrał zacięty mecz z Keanem Barrym. Gracze przełamywali się zgodnie po dwa razy w trakcie meczu, ale w ostatniej odsłonie to Luke Littler zdołał ukraść lega Irlandczykowi i to on wyszedł zwycięsko z pełnego dramaturgii spotkania.


Krótka przygoda Polaków

Niestety w pierwszej rundzie skończyła się również przygoda Polaków w PC3 w Leicester. Krzysztof Ratajski dał się pokonać Szkotowi Cameronowi Menziesowi 2:6. Ratajski rozpoczynał spotkanie, niestety w pierwszych pięciu setach dał się przełamać trzy razy, co ustawiało wynik już na 5:0 z perspektywy rywala. W szóstym legu zaliczył przełamanie, w siódmym dobrą punktację dodając sobie jeszcze jedno oczko na tablicy wyników. Menzies zakończył jednak mecz w ósmej odsłonie notując dwie bezbłędne kolejki i zamykając licznik dwunastką lotką.

Na trudnego rywala trafił Radek Szagański – mierzył się on z Gianem van Veenem, który już w pierwszej odsłonie PC dotarł do półfinału. Holender rozpoczął spotkanie od przełamania Szagańskiego i zwycięstwa w legu własnego otwarcia, ale Polak odłamał przeciwnika i szybko wrócił do stanu równowagi, 2:2. Trzy kolejne odsłony były dość wyrównane, jednakże w ostatniej fazie meczu punktacją popisał się Holender, przy czym Szagański nie był w stanie dotrzymać mu kroku. Van Veen zdobył jeszcze jedno przełamanie i ostatecznie zwyciężył 6:4.


Rozstrzygnięcia na szczycie

Na ćwierćfinale zmagania niespodziewanie zakończył Luke Littler, odpadając z kapitalnie dysponowanym Callanem Rydzem. Z kolei Michael van Gerwen ograł Steve’a Lennona – wcześniej Irlandczyk odprawił z kwitkiem Gerwyna Price’a, ale na Holendra zabrakło mu mocy w deciderze. Stawkę uzupełnili Gary Anderson oraz Ryan Searle. Szkot przez cały dzień wydawał się niepowstrzymany w osiąganiu kosmicznych średnich, zaś Anglik po raz trzeci w tym sezonie awansował do najlepszej czwórki turnieju podłogowego.

W pierwszym półfinale Michael van Gerwen błyskawicznie przełamał Ryana Searle’a. Patrząc na punktację Anglika wydawało się jednak, że ten nie dotarł jeszcze do końca przed tarczę. Wraz z biegiem spotkania wracał on jednak do swojej dobrej dyspozycji dnia, odrobił stratę, a całe spotkanie zakończył wynikiem 7:4 zapewniając sobie – po raz trzeci z rzędu! – miejsce w finale rozgrywek z cyklu Players Championship. Mecz Gary’ego Andersona z Callanem Rydzem rozpoczął się z kolei wyrównanie, a z biegiem czasu okazywało się, że o wiele więcej argumentów posiada Szkot. Po raz pierwszy przełamał przeciwnika w piątym legu, po raz drugi – w ostatnim, zapewniającym mu zwycięstwo 7:4. Nie można też nie wspomnieć o kolejnej niesamowitej średniej, 111.71, w wykonaniu Andersona oraz fakcie, że w tym spotkaniu zamykał legi najdalej trzynastą lotką.

Przyszedł w końcu czas na finał stałych bywalców finałów, przynajmniej jeśli chodzi o tegoroczne Players Championship. Po raz trzeci pojawił się w nim Ryan Searle, wciąż czekający na zwycięstwo, oraz po raz drugi z rzędu Gary Anderson, ostrzący sobie zęby na również drugi z rzędu triumf. Patrząc jedynie na średnie zawodników z poprzednich spotkań wydawało się, że fenomenalnie grający tego dnia The Flying Scotsman połknie swojego rywala. Searle jednak na przekór liczbom szybko wyszedł na prowadzenie 3:0. Nie bez problemów, ale skutecznie i skrzętnie, Anderson odrabiał stratę dolatując na poziom gry swojego przeciwnika i wyrównując licznik przy stanie 6:6. Trzynasty leg, skończony na podwójnej 17, padł łupem Ryana Searle’a. W czternastej odsłonie Anglika zawiodła punktacja, przez co już za chwilę mogliśmy oglądać to, co cieszy najbardziej – decider w finałowym spotkaniu turnieju. Decider ten padł łupem Ryana Searle’a, który przypieczętował swoje pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w rozgrywkach z cyklu Players Championship, na które to przecież czekał już przez dwa finały.

ZOBACZ TEŻ
Humphries: czasami jestem głupi. Powinienem być silniejszy

——————

Players Championship 3 – występy Polaków:

TOP 128: 🇵🇱 (13) Krzysztof Ratajski (97.36) 2:6 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Cameron Menzies (99.72)

TOP 128: 🇳🇱 (20) Gian van Veen (96.06) 6:4 🇵🇱 Radek Szagański (93.92)

Ćwierćfinały:

(9) 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson (102.59) 6:2 (16) 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Peter Wright (95.83)

🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Callan Rydz (103.34) 6:4 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Luke Littler (93.70)

(7) 🇳🇱 Michael van Gerwen (92.31) 6:5 🇮🇪 Steve Lennon (90.02)

(11) 🇳🇱 Danny Noppert (96.02) 4:6 (14) 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Ryan Searle (102.26)

Półfinały:

(9) 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson (111.71) 7:4 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Callan Rydz (100.76)

(7) 🇳🇱 Michael van Gerwen (97.04) 4:7 (14) 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Ryan Searle (96.58)

Finał:

(9) 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson (108.61) 7:8 (14) 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Ryan Searle (107.63)

Players Championship 3: TOP 10 najwyższych średnich

ŚredniaFaza i wynikKto osiągnął?Rywal
112.02L128, 6:3🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson🇸🇪 Jeffrey de Graaf
111.71L4, 7:4 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Callan Rydz
109.35L32, 6:3🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson🏴󠁧󠁢󠁷󠁬󠁳󠁿 Jim Williams
108.61L2, 7:8🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Ryan Searle
107.63L2, 8:7🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Ryan Searle🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 Gary Anderson
106.30L128, 6:5🇦🇹 Mensur Suljović🇳🇱 Danny van Trijp
106.14L32, 3:6🇧🇪 Dimitri van den Bergh🇮🇪 Steve Lennon
104.52L128, 6:5🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Chris Dobey🇳🇱 Nijman Wessel
104.43L32, 6:3🇮🇪 Steve Lennon🇧🇪 Dimitri van den Bergh
104.43L128, 6:4🏴󠁧󠁢󠁷󠁬󠁳󠁿 Gerwyn Price🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Steve Beaton
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama