Obserwuj nas

Newsy

Pokaz mocy Chrisa Dobeya! Hollywood odparł zapędy O’Connora

Wielki powrót Hempela, nieuchwytny van Barneveld i świetny Chris Dobey. Wieczór w Ally Pally stał pod znakiem dobrego poziomu przy tarczy. Choć z turniejem pożegnał się Radek Szagański, zdecydowanie było się czym emocjonować.

Źródło: PDC

Pierwsze dwa sety meczu inaugurującego sesję między Dimitrim Van den Berghiem a Florianem Hempelem, były jednostronne na korzyść Dreammakera. Rozstawiony Belg uciekał z punktacją, wypracował sobie aż 15 podejść więcej do podwójnych. Hempel odwzorował siebie z meczu pierwszej rundy, i rozkręcił się z biegiem trwania kolejnych legów, a sam rywal pozwolił mu wrócić do walki swoją słabszą grą. Doprowadzenie do remisu setowego wymagało pomyłek Van den Bergha, i perfekcji Hempela na dablach, piąta partia to już popis walczącego o utrzymanie karty Niemca. Ponad 100-punktowa średnia, dwie 10. lotki po drodze i ponad 60-procentowa skuteczność na zewnętrznym pierścieniu tarczy. Wygrany czeka w trzeciej rundzie na Stephena Buntinga lub Ryana Joyce’a.

Po nich na scenę wyszli Martin Schindler i Jermaine Wattimena. The Wall przypominał swoją najlepszą wersję z European Touru, regularnie punktując i szybko zamykając, mimo naciskającego Wattimeny. Przebudzenie Machine Guna nastąpiło w trzecim secie, choć ta partia była również najlepszą w wykonaniu Schindlera. Ten nieco spuścił z tonu w czwartej odsłonie spotkania, lecz Wattimena nie zrobił nic, żeby mu zagrozić. W efekcie czego Schindler z ponad 50-procentowymi podwójnymi, średnią pierwszych 9. lotek powyżej 100 punktów, melduje się w kolejnej fazie turnieju, w której zmierzy się ze Scottem Williamsem. Wattimenie na pocieszenie pozostał czwarty w turnieju checkout 170-punktowy.

Potem na scenie zaprezentowali się Raymond van Barneveld z Radkiem Szagańskim. Legendarny Holender od początku imponował powtarzalnością, łatwością trafiania pierwszą lotką w potrójną dwudziestkę, i w pierwszej części pojedynku był za mocny dla naszego rodaka. Po drugiej przerwie Szagański postawił twarde warunki wyżej notowanemu byłemu mistrzowi świata, przedłużył swoje szanse świetnym trzecim setem. Był też w stanie w następnym doprowadzić do decidera, którego Barney wykończył w stylu cechującym go od pierwszych podejść – pewna lotka w potrójną, i pewna podwójna kończąca przygodę Szagańskiego w Londynie. Polak miał przewagę w podejściach 100+, reszta rubryk punktowych to przewaga van Barnevelda, no i ponad 50-procentowe dable. Po przerwie świątecznej skrzyżuje się w drabince z Jimem Williamsem.

Na koniec zapowiadany hit wieczoru w osobach Chrisa Dobeya i Williama O’Connora. Hollywood nie tracił czasu, i na starcie zasypał Irlandczyka dobrymi podejściami, i pewnym dopisaniem jedynki do swojego dorobku setowego. Magpie mu się odgryzł, i drugi z pięciu aktów tej bitwy przy tarczy zgarnął ze średnią wynoszącą powyżej 110 oczek. Potem zaserwowali sobie podejścia do 9. lotek, siedemnaście 180-tek, dwucyfrówki w statystykach 100+ oraz 140+. Tegoroczny uczestnik Premier League robił sobie pod górkę podwójnymi, O’Connor robił właściwe rzeczy we właściwych momentach, i tak oto sprezentowali piątą partię, którą wygrał Dobey grając na drugiej najwyższej dotąd średniej całej imprezy. Wróci on też na konfrontację w trzeciej rundzie z Rossem Smithem.


Mistrzostwa świata PDC 2024 – wyniki 8. dnia turnieju

Sesja wieczorna: 

🇧🇪 (15) Dimitri Van den Bergh (90,77) 2:3 🇩🇪 Florian Hempel (91,78)

🇩🇪 (26) Martin Schindler (96,93) 3:1 🇳🇱 Jermaine Wattimena (89,85)

🇳🇱 (29) Raymond van Barneveld (99,81) 3:1 🇵🇱 Radek Szagański (93,64)

🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 (17) Chris Dobey (103,09) 3:2 🇮🇪 William O’Connor (97,22)

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama



Rankingi






Moja Strona