Obserwuj nas

Newsy

Premier League: Littler wraca na tron! Genialny wieczór w Londynie

Luke Littler odzyskał prymat w Premier League. W finale tegorocznego cyklu pokonał Luke’a Humphriesa 11:10. W finałach PL „The Nuke” prowadzi 2:1. Ostatni wieczór cyklu w Londynie dostarczył niewarygodne widowiska i maksymalną liczbę legów!

Luke Littler, fot. Taylor Lanning / PDC

17 tygodni maratonu Premier League 2026 dobiegło końca. Finałowa w sesja w Londynie była okraszona powrotami, wysokimi średnimi i wielkimi emocjami. 

Na spokojnie jednym legiem, cz.I

W pierwszym półfinale Luke Litler zmierzył się z Gerwynem Price’em. Walijczyk od początku prezentował się lepiej na dystansie, ale do zyskania przewagi na starcie zabrakło celności na zewnętrznym pierścieniu. Pierwszego lega wygrał przy stanie 0:2 kończąc checkout ze 137 punktów. Po doprowadzeniu do remisu gra toczyła się leg za leg i przy stanie 5:4 dla Anglika, ten popisał się przełamaniem wychodząc na dwulegowe prowadzenie. 

Po przerwie Price nie był przez długi czas w stanie punktować równie stabilnie, co skrzętnie wykorzystał aktualny mistrz świata. Leg po legu budował swoją przewagę. Pięć partii wygranych z rzędu doprowadziło do pierwszych lotek meczowych przy wyniku 9:4. Tych jednak nie wykorzystał i Iceman odrobił część strat. Po chwili dołożył przełamanie. W trakcie tego lega po rzuceniu 170 punktów wykonał charakterystyczny gest wędkarza, niczym gracz rzucający big fisha. Jego wykonywanie rozpoczął na wysokości szykującego się do rzutu rywala, czym chwilowo wybił go z rytmu. Rozpędzony Walijczyk poszedł za ciosem. Potwierdził przełamanie wygraniem licznika. Kolejny leg? I znowu skradziony licznik! Finisz ze 124 punktów i do odrobienia strat brakowało już tylko jednego lega. Price to zrobił, doprowadzając do decidera! Decydujący leg to większa konsekwencja Anglika na dystansie. Doczekał się kolejnych lotek meczowych. Łącznie potrzebował aż ośmiu, żeby trzeci sezon z rzędu zameldować się w finale Premier League. 


Na spokojnie jednym legiem, cz.II

W drugim półfinałowym starciu Luke Humphries zagrał z Jonny’m Claytonem. Anglik lepiej rozpoczął mecz, głównie za sprawą lepszego i bardziej regularnego punktowania. Efektem tego były dwa przełamania. Dyspozycja na dystansie dawała przestrzeń do pomyłek na podwójnych. Przez pierwsze 10 legów miał aż 17 szans, a Walijczyk zaledwie siedem. Kiedy pojawił się moment słabszych kolejek, The Ferret zdołał to wykorzystać niwelując stratę jednego przełamania przed przerwą. 

Walijczyk wrócił na scenę z ogromną werwą i determinacją. Grał na średniej grubo powyżej 105 punktów, podczas gdy były mistrz świata ledwo ocierał się o granicę 90 punktów. Resztę strat Clayton odrobił w czternastej partii. Cios na knockdown wyprowadził przy stanie 8:7 przełamując rywala. Przy swoim liczniku widać było nerwowość. Pojawiły się sektorowe pomyłki, co wykorzystał Humphries odrabiając stratę. W następnym legu doprowadził do decydującej potyczki finiszem ze 121 punktów. Ostatni leg meczu to wojna nerwów. Najpierw lotkę na mecz na czerwonym środku spudłował Anglik. Po chwili Walijczyk spudłował podwójną szesnastkę. W następnym podejściu Humphries dopełnił przeznaczenia.


Decider po raz trzeci!

Po początkowych nerwowych legach z wzajemnymi przełamaniami, świetny moment gry złapał Humphries. 134, 112, 121 – to trzy imponujące checkouty z rzędu, dzięki którym Cool Hand zyskał przewagę i na przerwę zszedł z prowadzeniem 6:4. W tym momencie meczu obaj na licznikach mieli wyniki powyżej 110 punktów, przy czym były mistrz świata imponował również na podwójnych, gdzie trafił 67% prób. 

Littler tuż po chwili przerwy odrobił stratę, przełamania, ale nie zdołał doprowadzić do remisu. Sztuka ta udała mu się przy kolejnej próbie i od stanu 7:7 mecz rozpoczął się na nowo. Obaj pilnowali swoich liczników. Największą szansę na przełamanie miał Littler przy stanie 8:8, ale zmarnował dwie lotki. Mistrz świata odpalił fajerwerki przy 9:9. Posłał siedem perfekcyjnych lotek, zakończył partię w dziesięciu rzutach i wyszedł na prowadzenie tuż przed metą. Moment później zmarnował jednak lotkę meczową i Humphries doprowadził do decidera. W nim więcej zimnej krwi zachował Littler. Choć przy podejściu na mecz z 54 punktów zaliczył pomyłkę sektorową, trafiając 11 zamiast 14, zdołał jedną, jedyną lotkę meczową zamienić na drugi w karierze triumf w Premier League! Fenomenalne zwieńczenie rewelacyjnego meczu dwóch równorzędnych rywali. Indywidualny wynik Littlera – 111,67 to drugi w historii (wspólnie z Philem Taylorem) wynik zawodnika w finale cyklu. 


Zwycięzca zgarnął czek na 350 tysięcy funtów. Przegrany zadowolić musi się kwotą 170 tysięcy funtów.

Darterska karuzela, choć już bez czwartkowych atrakcji, kręcić będzie się dalej. Od piątku do niedzieli w Kilonii rozegrany zostanie Baltic Sea Darts Open. Z kolei w dniach 11-14 czerwca Littler i Humphries znowu spotkają się na scenie, ale tym razem wspólnie bronić będą angielskich barw w trakcie World Cup of Darts.

Premier League 2026, sesja finałowa, 28 maja:

Półfinały:

(1) Luke Littler (98,47) 10:9 (4) Gerwyn Price (100,42)

(2) Jonny Clayton (95,86) 9:10  (3) Luke Humphries (96,16)


Finał:

(1) Luke Littler (111,67) 11:10 (3) Luke Humphries (105,60)

PREMIER LEAGUE 2026 – TABELA, WYNIKI, TERMINARZ

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama