Obserwuj nas

Newsy

TAK! TAK! TAK! Ratajski królem Leverkusen! Trzeci triumf w European Tourze

To był polski wieczór na europejskiej scenie! Po raz trzeci w karierze Krzysztof Ratajski triumfował w turnieju European Touru. W decydującym meczu European Darts Open 2026 pokonał 8:6 Jermaine’a Wattimenę, który zadebiutował w finale ET.

Krzysztof Ratajski, fot. PDC Europe / Sebastian Doppstadt

To była niesamowita sesja w wykonaniu polskich darterów. Najpierw Sebastian Białecki w ośmiu legach odprawił Jamesa Wade’a. Po chwili dołączył do niego Krzysztof Ratajski za sprawą zwycięstwa 6:4 nad Nathanem Aspinallem. Historyczny, pierwszy polski półfinał na swoją korzyść rozstrzygnął ten bardziej doświadczony, co dało mu trzeci w karierze finał turnieju europejskiego cyklu. 


Holenderski debiutant

Rywalem Polaka w finale był Jermaine Wattimena, dla którego był to premierowy w karierze awans do finału turnieju ET. W drodze do decydującego starcia najpierw pokonał Luke’a Woodhousea. Spotkanie rozstrzygnął na pełnym dystansie, a w przekroju całego meczu obaj konsekwentnie nie dali się ani razu przełamać. Łatwiejszą drogę miał w półfinale, w którym 7:3 ograł Damona Hetę. Australijczyk po raz trzeci zameldował się w półfinale turnieju ET, za sprawą pokonania Dirka van Duijvenbode 6:2 w ćwierćfinale. 

Sam półfinał od początku układał się po myśli Holendra. Dwa szybkie przełamania dały mu prowadzenie 4:0. The Heat próbował, ale po raz kolejny ściana w postaci licznika rywala okazała się nie do przełamania. 


Finał pełen nerwów

Najważniejszy mecz weekendu lepiej rozpoczął Polak. Najpierw gładko wygrał swój licznik, a chwilę później dokonał to, co nie udało się ani Woodhouse’owi ani Hecie – przełamał rywala wychodząc na dwulegowe prowadzenie. Max na start trzeciej partii pomógł powiększyć prowadzenie. Holender nie trafił czerwonego środka przy finiszu z 87, a w swoim podejściu Polak zamknął 60 punktów.

Swoje legowe konto Holender otworzył wygrywając czwartą odsłonę. Nie wpłynęło to na grę Ratajskiego, który po raz kolejny przy swoim liczniku otworzył partię maxem, a przewagę utrzymał dzięki checkoutowi z 52 punktów.

Holender przy stanie 1:4 zebrał się do odrabiania strat. Najpierw wygrał swój licznik, a w kolejnej odsłonie po raz pierwszy przełamał Polaka. Comeback dopełnił się w ósmym legu i mecz rozpoczął się na nowo. 

Tym razem to Wattimena był w gazie. Przełamał rywala i poszedł za ciosem. Wydawało się, że słabe otwarcie dziesiątej partii pozwoli Polakowi na błyskawiczne odrobienie strat. Tak się nie stało, bo zawiodła skuteczność na podwójnej osiemnastce, na której zanotował pięć pudeł. 

Przy stanie 4:6 Ratajski, znowu z pomyłkami na podwójnych, wygrał swój licznik, a w następnej partii wykorzystał błędy przeciwnika na zewnętrznym pierścieniu i doprowadził do remisu. Rozpędzony Polski Orzeł wykorzystał szanse i wyszedł na prowadzenie 7:6. Holender rozpoczął kolejną odsłonę od maxa, ale w decydującym momencie zabrakło mu zimnej krwi. Nie skończył finiszu z 58 punktów, a Ratajski skończył 56! Podwójna dziesiątka i trzeci w karierze triumf w European Tourze!!!

 


Zwycięstwo w Leverkusen pozwoliło Ratajskiemu na awans w PDC Order of Merit. W najnowszym zestawieniu Polak jest dwudziesty. Wattimena zajmuje 17. miejsce.

Kolejny turniej European Touru rozegrany zostanie w dniach 28-30 sierpnia. Najlepsi zawodnicy zjadą do Budapesztu, aby rywalizować w Hungarian Darts Trophy. W stawce uczestników będzie Krzysztof Ratajski, a tytułu bronić będzie Niko Springer.


European Darts Open 2026 (ET10), wyniki:

Ćwierćfinały:

 Jermaine Wattimena (90,16) 6:5 Luke Woodhouse (89,49)

 Dirk van Duijvenbode (90,30) 2:6  Damon Heta (96,15)

 Sebastian Białecki (96,93) 6:2  James Wade (86,71)

 Nathan Aspinall (89,87) 4:6  Krzysztof Ratajski (92,59)


Półfinały:

 Jermaine Wattimena (86,67) 7:3   Damon Heta (88,52)

 Sebastian Białecki (94,57) 5:7  Krzysztof Ratajski (100,40)


Finał:

 Jermaine Wattimena (86,73) 6:8  Krzysztof Ratajski (92,43)

EUROPEAN DARTS OPEN 2026 – INFORMACJE, WYNIKI, TERMINARZ

5 3 głosy
Oceń artykuł!
3 komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Artur
Gość
Artur
2 godziny temu

Było nerwowo, ale się udało. Brawa, Panie Krzysztofie, i gratulacje dla Pana Sebastiana za historyczny wynik!

MacGyver
Gość
MacGyver
1 godzina temu

Szkoda, że dwóch Polaków pierwszy raz w historii zagrało w półfinale ET i musieli zagrać przeciwko sobie. No, ale najważniejsze, że Krzysztof dał radę w finale z Wattimeną, który chyba za bardzo się cieszył po wygraniu półfinału, bo to też był jego największy sukces w ET.

Krzysztof, Seba zresztą też, nie są graczami, którzy porywają publikę za granicą (raczej była za Wattimeną), bo to skromni goście, stoicy wręcz, którzy tylko przychodzą porzucać lotkami 😉 Słychać to też w wywiadach pomeczowych u Filipa Brzezinskiego, ale może kiedyś się to zmieni, chociaź trochę, bo dart to jednak sport mocno interaktywny z publiką

W końcu
Gość
W końcu
1 godzina temu

Orzeł wylądował.

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama