Obserwuj nas

Newsy

Thriller bez happy endu. Ratajski odpadł z European Darts Open

Po południu odpadł Radek Szagański, na wieczór przegrała reprezentacja Polski, a dzień dopełniła porażka Krzysztofa Ratajskiego. Jednym słowem – w piątek po prostu niewiele się układało. Polak nie dał rady Raymondowi van Barneveldowi w 1. rundzie European Darts Open, coraz bardziej oddalając się od miejsca w mistrzostwach Europy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:6.

Krzysztof Ratajski podczas mistrzostw świata PDC 2024
Źródło zdjęcia: Simon O'Connor / PDC

Początek spotkania przyniósł dwa pewne utrzymania liczników. Najpierw zrobił to Polak, później Holender – obaj w 16 lotkach. Gra punktacyjna Ratajskiego nie napawała jednak optymizmem. Brakowało wysokich wizyt, a lotki regularnie opuszczały sektory. To poskutkowało pierwszym przełamaniem w meczu. Już po trzech legach trzeba było gonić.

Przy wyniku 1:2 wydawało się, że tylko kwestią czasu jest podwyższenie prowadzenia przez van Barnevelda. Pod koniec czwartego lega Polish Eagle rzucił jednak kluczowego maksa, a później skorzystał z pomyłki rywala na podwójnej, doprowadzając do remisu.

Powtarzalności na punktacji ciągle brakowało, ale wreszcie zadziałało to, co w spotkaniu Radka Szagańskiego, czyli wysokie zejścia. 112-punktowy checkout pozwolił Ratajskiemu wyjść na prowadzenie 3:2. Mimo to na dwa legi przewagi nie można było liczyć, bo za chwilę Barney doprowadził do remisu.

Jeśli jednak w Gliwicach mogliśmy od początku spotkania narzekać na podwójne Polskiego Orła, tak w Leverkusen ten element gry działał bardzo dobrze. Nawet wtedy, gdy trzeba było rzucać do środka tarczy. Było niebezpiecznie, ale Barney musiał obejść się smakiem. Wynik 4:3.

A co się wydarzyło potem? Ciężko powiedzieć. Ratajski stanął przed 143-punktowym checkoutem. Potrójna dwudziestka? Wpadła. Potrójna siedemnastka? Wpadła. Trzeba było trafić podwójną szesnastkę, tymczasem Polak ustrzelił… potrójną jedynkę. Jak? Czemu? Dlaczego? On także po chwili zadawał sobie te same pytania. Chwila dekoncentracji okazała się kosztowna – Holender wyrównał na 4:4.

Na szczęście nie było to coś, co zdezorientowało Ratajskiego. Co na plus – punktacja uległa wyraźnej poprawie. Nasz reprezentant pewnie wygrał kolejnego lega i doprowadził do stanu 5:4. Barney też gładko ugrał swoją partię i trzeba było grać decidera.

Zaczynał Polak. I tak jak dawno nie było przełamania, tak wreszcie się pojawiło. Niestety. Było po równo – obaj po dobrym otwarciu zostawili sobie po 161 punktów. Żaden tego nie zamknął, a Ratajski po chwili dostał lotkę meczową. Ba, nawet dwie. Z tym, że to nic nie dało. Holender dostał jedną i tyle mu wystarczyło.

Czas odpocząć przed World Cupem.

 

 

EUROPEAN DARTS OPEN 2024 – WYNIKI, DRABINKA, GDZIE OGLĄDAĆ?

 

European Darts Open 2024 – 1. runda:

🇳🇱 Raymond van Barneveld 6:5 🇵🇱 Krzysztof Ratajski

Średnie: 96,60 – 96,92

Podwójne: 6/11 (54,5%) – 5/8 (62,5%)

Maksy: 0 – 3

ZOBACZ TEŻ
Gilding się obudził. Ratajski odpadł z World Matchplay
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama