Newsy
Humphries czy Littler – kto wygra Premier League? Mardle ma swojego faworyta
Już dziś poznamy triumfatora Premier League 2026. O końcowe zwycięstwo powalczą Luke Littler, Luke Humphries, Jonny Clayton oraz Gerwyn Price. Największe szanse na tytuł daje się Anglikom, którzy rok temu zmierzyli się ze sobą w finale. Kto według Wayne’a Mardle’a sięgnie po trofeum?

Luke Littler, zgodnie z przewidywaniami, zakończył fazę ligową Premier League na pierwszym miejscu. Po szesnastu rozegranych wieczorach zgromadził 43 punkty i wygrał sześć kolejek. Do dzisiejszej fazy finałowej w Londynie nie przystępuje jednak jako obrońca tytułu, ponieważ ten należy do Luke’a Humphriesa, który w poprzedniej edycji pokonał The Nuke’a w finale 11:8.
To właśnie Cool Hand Luke jest według Wayne’a Mardle’a faworytem również tegorocznej edycji, mimo że zakończył fazę ligową dopiero na trzecim miejscu w tabeli.
– Nie mam pojęcia kto wygra, ale postawię na Humphriesa, kierując się jego ostatnią formą. Podoba mi się sposób, w jaki podchodzi do swojej gry, a nawet przy porażce w Sheffield wyglądał dobrze. Było trochę kręcenia głową, ale i tak zaprezentował się solidnie – powiedział dla Sky Sports.
– To, jak Luke poradził sobie przez ostatnie cztery tygodnie, było niesamowite. Łatwo byłoby się załamać, ale pokazał, że jest prawdziwym mistrzem. Moim zdaniem jest jednym z najlepszych punktujących na świecie i jednym z najlepszych, jakich widziałem od dłuższego czasu – dodał.
„Clayton znów będzie outsiderem”
Humphries zanotował wyraźny progres pod względem średniej w całych rozgrywkach w porównaniu z poprzednią edycją. W tegorocznej Premier League osiągnął najlepszy wynik ze wszystkich zawodników i jako jedyny utrzymał średnią powyżej stu punktów.
– Kiedy jest w formie, jego podejścia z dwoma lub trzema trafieniami w potrójne są lepsze niż u kogokolwiek innego – i wliczam w to także Littlera. Potrafi wcisnąć lotkę tam, gdzie wydaje się, że nie ma na nią miejsca. Rzucane po sto punktów już dziś nie wystarczy. Dzięki trafieniom w potrójne Humphries daje sobie mnóstwo okazji do zamknięcia lega na podwójnych – ocenił.
Jonny Clayton ma za sobą zdecydowanie udany sezon w Premier League. Walijczyk wrócił do elitarnego grona i zakończył fazę ligową na pozycji wicelidera tabeli. Choć momentami zdarzały mu się słabsze występy, większość jego meczów można ocenić bardzo pozytywnie. Wayne Mardle nie ukrywa, że Clayton może odegrać kluczową rolę podczas finałowego etapu rozgrywek.
– Clayton trochę przechodzi pod radarem. Wszyscy mówią: Humphries i Price będą chcieli grać z nim zamiast z Lukiem Littlerem. Ale Clayton może w przyszłym tygodniu kompletnie zdominować rywalizację, bo robił to już wiele razy w tym sezonie. Jeśli znowu zagra tak dobrze w kolejny czwartek, może wygrać cały turniej.
– Clayton był skazywany na ostatnie miejsce. W przyszłym tygodniu znów będzie outsiderem, ale będzie mocno zmotywowany i nie będzie chciał, żeby go skreślano. A nie powinno się go skreślać, bo jest aż tak dobry – zakończył.
Początek transmisji z finałowej nocy Premier League zaplanowano na godzinę 20:00 na antenie Canal+ Sport 5. Spotkania będzie można obejrzeć również u naszego partnera, Superbet.















































