Obserwuj nas

Newsy

Najwyższe średnie, maksy i najsprawniejsze legi. Statystyki po 4. rundzie MŚ

Rekordowe 11 big fishów, wysokie średnie meczowe, genialne liczby na podwójnych wartościach – kto jest królem statystyk podczas mistrzostw świata? Podsumowaliśmy dotychczasowe cztery rundy.

Mistrzostwa świata PDC 2026, Gary Anderson
Gary Anderson (fot. PDC)

Statystyki: Tomek Przyborowski, Łączy Nas Dart

 

(Same) średnie nie grają

Szczególnie w formacie setowym może dochodzić do sytuacji, w której gracz z wyższą średnią meczową schodzi ze sceny na tarczy. Jak to wygląda podczas obecnie trwających mistrzostw świata? Na rozegranych 119 meczów, aż 23 razy górą był zawodnik z niższą średnią. Czasem różnice były minimalne, ale najwięcej ze swojej średniej “wycisnął” Nitin Kumar w meczu pierwszej rundy z Richardem Veenstrą. Reprezentant Indii zagrał ledwie 87,30 wobec 92,74 rywala.

Najlepszą średnią meczową osiągnął Gian van Veen, który w spektakularnym stylu pokonał w drugiej rundzie Alana Soutara. Holender osiągnął poziom 108,28. Do TOP 10 średnich turnieju aż trzykrotnie załapał się Luke Littler: 107,09 w meczu z Suljoviciem, 106,58 z Crossem i 101,54 z Labanauskasem. Dwa występy na TOP 10 zanotował także Gary Anderson: 105,41 w starciu z Connorem Scuttem oraz 102,24 z Wattimeną. Najlepszy mecz Krzysztofa Ratajskiego pod kątem średniej to pojedynek z Wesleyem Plaisierem i 98,43 – to daje 32. miejsce w zestawieniu.

Zwycięzca z najniższą średnią meczową? David Munyua w pierwszej rundzie wyrzucił z turnieju Mike’a de Deckera. Obaj zagrali jednak słabe mecze pod kątem punktacji. Kenijczyk zanotował 80,78, a Belg 83,83.


Kto musiał najbardziej się namęczyć, aby dotrzeć do czołowej ósemki?

Gary Anderson to zawodnik z największą liczbą rozegranych legów w pierwszych czterech rundach. Szkot aż 96 razy podchodził do tarczy, mając do wyzerowania 501 punktów. Żadnego ze spotkań nie udało mu się wygrać “na czysto”. Jest także liderem zestawienia rozegranych setów – ma ich aż 21. Wysoko, bo na piątym miejscu w legach, jest Krzysztof Ratajski z liczbą 78 rozegranych partii.


Najwyższa średnia w turnieju? Zaskoczenia brak

Kto do tej pory prezentuje najlepszą formę w mistrzostwach świata? Oczywiście Luke Littler. Przegrał tylko dwa sety, a jedyny mecz ze średnią poniżej 100 punktów to druga runda przeciwko Davidowi Daviesowi. Średnia turniejowa to aż 103,69 – wyższa o ponad trzy punkty od domykających podium Giana van Veena i Gary’ego Andersona. Siódemka ćwierćfinalistów mieści się w TOP 10 turnieju pod kątem średnich – tym dziesiątym jest Krzysztof Ratajski. Odstaje tylko Jonny Clayton, który zajmuje 24. miejsce w zestawieniu z wynikiem 94,74.


Kto najsprawniej domyka legi?

Ciekawostką statystyczną niech pozostanie Nick Kenny jako lider zestawienia. Walijczyk zagrał jeden mecz, ale zanotował w nim 75% skuteczności na podwójnych, jednak przy ledwie czterech próbach. Świetnie radził sobie także Keane Barry, u którego próbka jest większa – dwa mecze. Irlandczyk wykorzystał 15 z 28 lotek na zamknięcie lega.

Ćwierćfinaliści? Ponownie Luke Littler. Mistrz świata gra na skuteczności 52,94%, co przy najlepszym dystansie w turnieju potwierdza jego kandydaturę do obrony tytułu. Powyżej 50% jest także Ryan Searle, który jako jedyny zawodnik nie stracił jeszcze choćby seta. Podium domyka Gian van Veen (48,39%), a tuż za nim jest Krzysztof Ratajski (45,19%). Najsłabiej pod tym względem wypada Gary Anderson (37,50%).

Na kogo trzeba było uważać przy wysokich checkoutach? Statystyki do końca prawdy nie powiedzą. Dimitri van den Bergh oraz Oskar Lukasiak wygrali po jednym legu, domykając w nim 96 punktów – więc to ich średni checkout. Po odrzuceniu przegranych w pierwszej rundzie, liderem zostaje Danny Noppert. Jego średni checkout wynosił aż 71,17. Nieco niżej jest Stephen Bunting (67,25), a podium zamyka Scott Williams (64,63). Jak wygląda najlepsza ósemka turnieju? Bez zmiany – Luke Littler średnio zerował licznik z wartości 58,18. Niewiele gorzej radzili sobie Anderson – 58,07 oraz Justin Hood – 54,20.


Absolutny rekord – 11 big fishów

Duża ryba, jak potocznie nazywany jest najwyższy możliwy checkout, czyli wyzerowanie licznika ze 170 punktów. Aż jedenastokrotnie udawało się to zawodnikom podczas trwających mistrzostw świata. Tylko jeden dokonał tego dwukrotnie w turnieju – Nathan Aspinall. Na liście zdobywców big fisha są poza nim: Rob Cross, Gabriel Clemens, Brendan Dolan, Dirk van Duijvenbode, Krzysztof Ratajski, Joe Cullen, James Wade, Gian van Veen oraz Luke Humphries.


Punktacja na potrójnych

Podczas meczu Luke’a Humphriesa z Kevinem Doetsem padł okrągły, tysięczny maks w tych mistrzostwach świata. Kto w największym stopniu przyczynił się do tego rekordu? Poza PDC, która rozszerzyła turniej do 128 uczestników – Gary Anderson. Szkot aż 40-krotnie zmieścił wszystkie trzy lotki w potrójnej 20. Zaraz za nim jest Luke Littler, który ma na koncie 37 maksów, a rozegrał o 29 legów mniej od Szkota. Justin Hood z liczbą 31 maksymalnych prób zamyka podium. Tylko dwóch zawodników nie zaliczyło żadnego maksa w turnieju – Jesus Salate oraz Cor Dekker.

Jeśli chodzi o próby 171+, to podium wygląda identycznie, jak w przypadku maksów, jedynie liczby minimalnie poszły w górę. Zmiana jest dopiero w punktacji z dwiema dużymi potrójnymi (131-170). Liderem pozostaje Gary Anderson – 95 takich prób. Justin Hood ma o 10 mniej takich podejść, a na trzecim miejscu ex-aequo znaleźli się Charlie Manby oraz Andreas Harrysson (po 82). O jedno podejście mniej od nich na poziomie 131-170 zaliczył Krzysztof Ratajski.


Czy będzie dziewiąta lotka?

Na to pytanie niestety nikt nie potrafi odpowiedzieć, ale wydaje się, że to ostatnie, czego brakuje podczas tych mistrzostw świata. Kilka razy było blisko – swoje podejście do podwójnej mieli Gary Anderson i Luke Woodhouse. Aż siedem razy zawodnicy kończyli lega dziesiątą lotką, więc zaliczając tylko jeden błąd. W tym gronie znajdują się: Beau Greaves, Andrew Gilding, Krzysztof Ratajski, Charlie Manby, Callan Rydz, Luke Littler oraz Michael van Gerwen. Spośród rozegranych dotychczas 2028 legów, aż 450 (22,19%) z nich zostało zamknięte 15. lotką. Statystycznie właśnie piąte podejście do tarczy kończy partię. Tak się działo aż w 911 (44,92%) przypadkach.

Już w Nowy Rok rozegrane zostaną ćwierćfinały.


Transmisja

Format ćwierćfinałów ulegnie zmianie. Najlepsza ósemka zagra w spotkaniach do pięciu wygranych setów. Mecze będzie można obejrzeć:

Polskimi komentatorami będą Kuba Łokietek i Jan Pęczak. Spotkania z angielskim komentarzem będzie można obejrzeć za pośrednictwem PDC. Mecze pokazuje także Superbet.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama