Newsy
Poland Darts Open: zakończona passa Dobeya. Nijman koszmarem dla Andersona
Do jednej bramki toczyła się większość spotkań sobotniej popołudniowej sesji Superbet Poland Darts Open. Nie zabrakło jednak emocji – pierwszy w tegorocznej edycji mecz rozegrany na pełnym dystansie stoczyli Danny Noppert i Jermaine Wattimena. Serię zwycięstw w bezpośrednich starciach z Garym Andersonem podtrzymał Wessel Nijman, natomiast Chris Dobey zakończył imponującą passę 267 kolejnych meczów z rzuconym maksem.

Sobotnią sesję popołudniową znakomicie otworzył Boris Krcmar. Po efektownym pokonaniu Ryana Joyce’a przyszedł czas na jeszcze wyżej notowanego rywala – Martina Schindlera. Dla Chorwata perspektywa rywalizacji z „jedynką” mistrzostw Europy 2024 nie była jednak przerażająca, bo to on od początku spotkania wyglądał na lepszego i pewniejszego zawodnika. Zdecydowanie zdominował The Walla zarówno pod względem punktacji na dystansie, jak i gry na podwójnych, które u Krcmara stały na topowym poziomie – 75% skuteczności. Taka postawa przełożyła się na triumf 6:4. W trzeciej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Luke Humphries – Krzysztof Ratajski.
Passę 267 meczów z rzędu z co najmniej jednym rzuconym maksem zakończył Chris Dobey. W pewnie wygranym spotkaniu z Connorem Scuttem 6:0, mimo że aż pięciokrotnie rzucił 140, ani razu nie trafił trzykrotnie w potrójną dwudziestkę.
𝗡𝗜𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘! 😰
❌ Chris Dobey nie rzucił maksa w meczu po raz pierwszy od prawie dwóch lat. I to właśnie w Polsce…
Ale na pocieszenie: Connora Scutta pokonał 6:0.#łączynasdart pic.twitter.com/YM9hjPp1t2
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) February 21, 2026
Lepsza wersja Wattimeny
Mniej błędów na podwójnych – taki cel z pewnością przyświecał Jermaine Wattimenie po tym, jak w pierwszej rundzie pokonał Mirosława Grudzieckiego, notując zaledwie 20,69% skuteczności przy próbach zamknięcia lega. Zawodnicy przez całe spotkanie szli łeb w łeb, nie ustrzegając się błędów po obu stronach. Pierwsze lotki meczowe pojawiły się u The Freeze’a w dziesiątym legu, jednak nie zdołał ich wykorzystać. Kolejna szansa nadarzyła się w deciderze, lecz i tym razem nie znalazł sposobu na zamknięcie meczu. Skorzystał z tego Wattimena, pieczętując awans i wyraźnie poprawiając skuteczność na podwójnych względem poprzedniego spotkania – tym razem wyniosła ona 50%.
Ze znakomitej strony pokazał się kolejny z Holendrów – Wessel Nijman. Będąc underdogiem w starciu z Gary Anderson, rozegrał wyśmienite spotkanie, osiągając średnią 103, mimo że nie zanotował ani jednego maksa. Pewnie wygrał 6:2 i pozostaje niepokonany w bezpośrednich pojedynkach z The Flying Scotsman – jego aktualny bilans w tych starciach wynosi 4:0.
Reyes nie przestaje zaskakiwać
Do jednej bramki potoczyły się rywalizacje Camerona Menziesa z Jamesem Wade’em oraz Rossa Smitha z Darylem Gurneyem. Większe emocje miał przynieść ostatni mecz sesji pomiędzy Ryanem Searle’em a Cristo Reyesem.
Już w pierwszej partii popis umiejętności dał Hiszpan, kończąc lega efektownym checkoutem 123. Nie wybiło to jednak z rytmu The Heavy Metala, który z każdym kolejnym legiem coraz bardziej się rozpędzał. Przy stanie 2:2 na moment się zatrzymał, a Reyes nie spoczywał na laurach i dokładał kolejne wysokie finisze, które okazały się kluczowe w budowaniu prowadzenia 4:2. Czując coraz wyraźniej smak zwycięstwa, Hiszpan podkręcił tempo i zameldował się w trzeciej rundzie.
Superbet Poland Darts Open (ET1), 2. runda – sesja popołudniowa
Martin Schindler (86,98) 4:6
Boris Krcmar (94,59)
Chris Dobey (94,93) 6:0
Connor Scutt (87,60)
Nathan Aspinall (96,21) 6:3
Darryl Pilgrim (101,68)
Danny Noppert (103,11) 5:6
Jermaine Wattimena (100,73)
Gary Anderson (97,21) 2:6 Wessel Nijman (103,46)
James Wade (87,45) 0:6
Cameron Menzies (99,10)
Ross Smith (102,27) 6:1
Daryl Gurney (93,98)
Ryan Searle (93,56) 2:6 Cristo Reyes (99,62)















































