Obserwuj nas

Newsy

ET8: van Schie z perfekcyjnym debiutem! Van den Bergh wrócił do cyklu

Witamy w Kilonii! Piątkowe popołudnie otworzyło już ósmy w tym sezonie turniej European Touru. Zdaje się, że najjaśniejszym momentem sesji był widowiskowy checkout Ryana Joyce’a. Jednakże świetnie zaprezentował się nie tylko on, bo także Jimmy van Schie, Justin Hood czy… Krzysztof Ratajski.

Jimmy van Schie, Baltic Sea Darts Open 2026
Jimmy van Schie wygrał w debiucie na scenie European Touru aż 6:0 (fot. Paul Targyik / PDC Europe)

Po kilku partiach spotkania Krzysztofa Ratajskiego mogło wydawać się, że ten przebrnie przez pierwszą rundę Baltic Sea Darts Open 2026 bez zadraśnięcia, prowadził już bowiem 5:0, lecz pozwolił Klose zgarnąć później trzy legi i zrobiło się nieco nerwowo, mimo to ostatecznie udało się szczęśliwie dojechać do mety.


Wielki powrót

Dimitri van den Bergh w European Tourze to ostatnimi czasy niecodzienny widok. Po raz ostatni wystąpił tu bowiem… w kwietniu 2025 roku. Na ponowny występ musiał czekać więc już ponad 13 miesięcy. Nie wszedł dobrze w spotkanie z Alanem Soutarem, ale nie ma też co się dziwić, bo należy pamiętać, że w ogóle na scenie Belg grał ostatnio w Ally Pally. Dwa pierwsze legi należały do Szkota, lecz potem niemal przestał istnieć, inicjatywę przejął więc Dimi i wygrał resztę partii. W sobotę zagra z Gianem van Veenem.

Dimitri van den Bergh, Baltic Sea Darts Open 2026
fot. Paul Targyik / PDC Europe


Długo na sam debiut w European Tourze czekał natomiast Jimmy van Schie, ale jak w końcu zadebiutował… to z przeciwnika nie było czego zbierać. Co prawda Ian White nie miał tego dnia zbyt wielu argumentów, to jednak Holender zbędnie meczu nie przedłużał. Zanotował 86-procentową skuteczność na podwójnych (6/7) i prędko rozbił Anglika do zera…

O tak przyjemnym debiucie nie może mówić natomiast reprezentant gospodarzy Jason Riedtke, choć na pewno nie ma się czego wstydzić. Napsuł sporo krwi Karelowi Sedlackowi, lecz dał mu za dużo swobody w deciderze i nie zdołał ostatecznie sprawić niespodzianki.


O wow!

Bez dwóch zdań największym wydarzeniem sesji popołudniowej było zejście ze 150 punktów trzema czerwonymi środkami autorstwa Ryana Joyce’a, który w ten sposób objął prowadzenie i koniec końców wygrał z Christianem Kistem drugi tydzień z kolei.


Nie można jednak także zapominać o wybornej dyspozycji Justina Hooda, który wykręcił najwyższą średnią sesji – 103,38. Aczkolwiek po piorunującym starcie dał w końcu dojść do głosu faworytowi publiczności, Maksowi Hoppowi. Niemiec zdołał nawet mocno postraszyć Anglika, a po drodze zanotował nawet pięć perfekcyjnych lotek. Hood nie mógł jednak w nieskończoność marnować lotek meczowych i w końcu zamknął mecz checkoutem 127. Miejsce w drugiej rundzie wywalczyli również Ricky Evans oraz Andrew Gilding.

To jednak nie koniec emocji na dziś, bowiem o 19 wystartuje sesja wieczorna, a podczas niej – ok. 20:30 – do gry wkroczy Sebastian Białecki. Transmisja z polskim komentarzem dostępna będzie w serwisie streamingowym CANAL+ oraz od 19 w CANAL+ Sport 2, zaś od 20 w Canal+ Sport 5. Rozpiskę transmisji oraz komentatorów można znaleźć na stronie Łączy Nas Dart. Mecze European Touru można oglądać także w Superbet.


Baltic Sea Darts Open 2026 (ET8), 1. runda, sesja popołudniowa

Ricky Evans (91,09) 6:1 Teemu Harju (84,72)

Karel Sedlacek (86,09) 6:5 Jason Riedtke (77,89)

Ryan Joyce (90,16) 6:3 Christian Kist (81,53)

Ian White (78,72) 0:6 Jimmy van Schie (96,97)

Krzysztof Ratajski (91,77) 6:3 Daniel Klose (80,23)

Alan Soutar (80,89) 2:6 Dimitri van den Bergh (85,76)

Justin Hood (103,38) 6:4 Max Hopp (93,74)

Andrew Gilding (88,95) 6:4 Jeffrey de Zwaan (87,99)

ET8 – WYNIKI, DRABINKA, TERMINARZ

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama