Obserwuj nas

Newsy

„Zachował się lekceważąco, więc nazwałem go beksą”. Littler o incydencie z van Veenem

Nie podlega wątpliwości, że Littler to aktualnie najgłośniejsze nazwisko w świecie darta. Jeśli nie mówi się o jego fenomenalnych wynikach, to głośno jest z powodów pozasportowych. Tak też było dwa tygodnie temu podczas nocy Premier League w Manchesterze. Temat znowu powrócił w wywiadzie, którego zawodnik udzielił przy okazji eventu pokazowego w Bournemouth.

Luke Littler, Gian van Veen, Premier League 2026 Manchester
Littler wyjaśnił swój pogląd na sprzeczkę z van Veenem (fot. Taylor Lanning / PDC)

Bycie na szczycie ma to do siebie, że ciągle się o tobie mówi. Brutalnie przekonał się o tym The Nuke, któremu nerwy puściły podczas starcia z Gianem van Veenem w trakcie nocy Premier League w Manchesterze. Nagranie z ostatniego lega, gdzie Littler agresywnie gestykuluje w kierunku rywala, błyskawicznie obiegło internet. Zaraz po meczu o całym zdarzeniu wypowiedział się Holender, jednak jeszcze do niedawna dwukrotny mistrz świata w żaden sposób nie ustosunkowywał się do sytuacji.

Wszystko zmieniło się podczas pokazowego eventu w Bournemouth, na który został zaproszony jako jeden z profesjonalnych graczy. W rozmowie z Online Darts odniósł się do wszystkiego, co na jego temat krążyło w mediach przez ostatnie dwa tygodnie.


Spodziewać się najgorszego

Sam zainteresowany wydawał się zdziwiony tym, jak długo echo całej sytuacji jest odczuwalne. – Ja o tym zapomniałem, ale fani w Brighton nie odpuszczali. Z Gianem jeszcze nie rozmawialiśmy, ale pewnie to zrobimy. Ludzie powinni już o tym zapomnieć.

Wiedziałem, że zrobi się z tego aferawokół mnie zawsze robi się szum. Ale nawet z moją rodziną rozmawialiśmy o tym, że w przeszłości bywały znacznie gorsze spięcia, choćby to między Gerwynem Price’em a Darylem Gurneyem.

Jak tłumaczył aktualny mistrz świata, cała sytuacja została błędnie odebrana przez wszystkich, w tym samego van Veena. – Z mojej perspektywy wyglądało to tak: patrzyłem na ekran i myślałem, że on (van Veen – red.) nie spudłuje. Jest jednym z najlepszych w kończeniu przez bulla. Kiedy jednak spudłował podwójną 15-tkę, wziąłem łyk wody i wysłałem „żółwika” (ang. fist bump) w stronę mojej dziewczyny i taty. Wtedy fani zaczęli krzyczeć, więc im odpowiedziałem: „no dalej!”. Gian nie musiał się na mnie gapić, mając jeszcze lotkę w ręku. Powinien się skupić na rzucie, a on stał i na mnie patrzył.

Gian twierdzi, że świętowałem jego pudło – to bzdura! Zrobiłem to do rodziny i tłumu, nie do niego. Ludzie nie widzieli też, że on odłożył lotki na stół przed końcem. Moim zdaniem to on nie wykonał swojej pracy i zachował się lekceważąco, jakby się poddał. Dlatego w kuluarach nazwałem go „beksą” (ang. crybaby). Nie było potrzeby odkładania lotek.

W związku z najbliższą nocą Premier League zlokalizowaną w Rotterdamie, The Nuke został zapytany o nastawienie do gry przed „publicznością van Veena”. – Zawsze spodziewam się najgorszego, czy to w Liverpoolu, czy w Leeds. Biorę to na klatę. Nawet w Brighton, gdy na mnie buczeli, tylko wzruszyłem ramionami. Uczę się nie reagować w trakcie meczu. Po prostu gram swoje.


Błyskawiczna droga na szczyt

Luke Littler w seniorskim darcie debiutował zaledwie trzy lata temu, a już wygrał prawie wszystko, co było do wygrania. Tak szybka dominacja w tak młodym wieku zdecydowanie mogła wpłynąć na zawodnika, co sam podkreśla. – Starsi gracze uczyli się latami, ja od razu trafiłem w światło jupiterów. Wciąż uczę się obsługi tego wszystkiego poza tarczą. Dopóki mam wsparcie rodziny, będę tylko lepszy. Mogę być tak dobry, jak tylko zechcę. W Brighton brakowało mi przygotowania, ale na pewno znajdę sposób, by wejść na wyższy poziom. Chcę odzyskać pierwsze miejsce w tabeli.

Pierwsze tygodnie nie poszły zgodnie z planem, potem wróciłem do gry z kilkoma wygranymi, ale teraz Jonny (Clayton – red.) wskoczył na pierwsze miejsce. Ostatni czwartek był słaby – miałem najgorszą średnią. Szczerze mówiąc, po wejściu na scenę po prostu nie chciało mi się tam być. Byłem w domu tylko przez jakieś 16-18 godzin, więc nie miałem czasu na trening przed meczem. Teraz skupiam się na Rotterdamie. Kiedy zbliżają się te wielkie turnieje, wtedy „Littler ożywa”. Mam nadzieję, że stanie się to już w najbliższych tygodniach.

5 2 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama