PDC
Littler odmieni grę w Premier League? “Nadchodzi burza”
Luke Littler nie może zaliczyć otwarcia tegorocznej Premier League do udanych. Jego forma w rozgrywkach jest daleka od ideału, co skutkuje niską pozycją w tabeli. Kibice mają jednak świadomość, że mistrza świata nie należy skreślać, tę opinię w niedawnym wywiadzie podzielił Rob Cross.

Cztery punkty, dwa wygrane spotkania (w tym jedno walkowerem) i bilans legowy wynoszący -10 – to wyniki Littlera po czterech kolejkach Premier League 2026. Plasuje go to na przedostatniej pozycji w klasyfikacji, w której wyprzedza jedynie Josha Rocka. W przypadku dwóch poprzednich edycji turnieju, na tym etapie miał już za sobą co najmniej jeden finał. Teraz nie był go nawet bliski.
Premier League 2026 – tabela
| Poz. | Zawodnik | Punkty | Wygr. noce | Wygr. mecze | Bilans |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Jonny Clayton | 11 | 1 | 6 | 45:33 |
| 2 | 9 | 0 | 6 | 49:47 | |
| 3 | 8 | 1 | 5 | 38:32 | |
| 4 | Gerwyn Price | 7 | 1 | 4 | 37:36 |
| 5 | Stephen Bunting | 5 | 1 | 3 | 27:24 |
| 6 | Luke Humphries | 4 | 0 | 2 | 28:31 |
| 7 | Luke Littler | 4 | 0 | 1 (+1 W/O) | 19:29 |
| 8 | 0 | 0 | 0 | 8:24 |
Wróci z przytupem?
Przed dwukrotnym mistrzem świata jednak jeszcze dwanaście nocy walki o to, aby po raz trzeci z rzędu wystąpić w O2. Co ciekawe, dwaj poprzedni triumfatorzy sąsiadują w tabeli. Nie tylko kibice, ale i inni zawodnicy są zadziwieni sytuacją. Otwarcie – w rozmowie z Oche180 – przyznał to Rob Cross.
– Nie sądzę, aby ktokolwiek przewidywał, że Littler i Humphries po miesiącu gry w Premier League będą w dolnej trójce. Żaden z nich nie dotarł nawet do finału, co jest niemal nie do pomyślenia, biorąc pod uwagę, że dominowali ten sport przez ostatnie trzy lata – podkreślił.
Zaznaczył jednak, że jest przekonany, iż przebudzenie Littlera nadejdzie. – To na pewno nie potrwa długo, nadciąga burza. Po porażce z Jonnym Claytonem w Belfaście było widać u niego frustrację. Dostało mu się też trochę od publiczności, co jest przykre, ale jego to nie rusza. Jest ulepiony z twardej gliny.
– Z jego formą nic złego się nie dzieje. Tydzień temu był niesamowity podczas Poland Darts Open. Krótki format Premier League nie pozwala mu złapać właściwego rytmu […] tu nie ma miejsca na błędy – dodał.
Voltage wierzy, że teraz nie będzie inaczej i ponownie końcem maja obejrzymy młodego Anglika na scenie O2 w Londynie. – Prawda jest taka, że musi wejść tylko do TOP4. Kilka wygranych i już tam będzie. Spodziewam się, że zajdzie aż do finału. Znając Luke’a, pewnie cieszy go to, że niektórzy już go skreślają. Potem odkuje się, wzniesie trofeum i powie wszystkim “teraz już we mnie nie wątpicie“, dokładnie tak, jak przed dwoma laty.
Podobne zdanie ma także o Humphriesie. – Trudno wyjaśnić, dlaczego nie wygrywa nocy. Gra niesamowicie. Przy jego punktacji wszystko wróci na właściwe tory i również będzie trudny do zatrzymania.
Następna kolejka Premier League już 5 marca. Wówczas elitarne grono zawita do stolicy Walii – Cardiff. Humphries rozpocznie od pojedynku z Michaelem van Gerwenem, zaś Littler zmierzy się z Rockiem. Transmisję z polskim komentarzem można oglądać w serwisie streamingowym CANAL+ lub na kanale telewizyjnym CANAL+ SPORT 5. Mecze dostępne są także za pośrednictwem aplikacji oraz strony internetowej Superbet.

Jonny Clayton
Stephen Bunting
















































