Wywiady
Od debiutanta do zawodowca – wszystko w 3 lata. “Chcę pokazać, że to nie przypadek”
Największa sensacja Q-Schoola, czyli niepokonany Filip Bereza z Warszawy. Choć w darta zaczął grać trzy lata temu, zdobył kartę PDC, nie przegrywając ani jednego meczu. “Mój przykład pokazuje, że wszystko jest możliwe” – stwierdził w rozmowie z Łączy Nas Dart.

Wyliczenia były dla Berezy bezlitosne. Nawet po tym, jak pierwszego dnia zakwalifikował się do fazy finałowej Q-Schoola, analitycy dawali mu 1% szans na zdobycie karty. Tę wygrał już pierwszego dnia, pokonując w finale Jeffreya de Zwaana po odrobieniu strat ze stanu 1:5.
To sukces, którego nie sposób było przewidzieć. Zresztą, nie przewidywał go nawet sam zainteresowany.
– Nie do końca czułem, że to może być mój dzień. Plan minimum zakładał awans do rundy finałowej. Udało się tego dokonać, co napawało optymizmem. Dwa dni odpoczynku dały mi naprawdę dużo przed rundą finałową – przyznał Bereza.
– W czwartek [w dniu wygrania karty – red.] na rozgrzewce nie szło mi zbyt dobrze, ale u mnie to akurat prognostyk dobrej turniejowej gry.
– Do ostatniego meczu podszedłem jak do każdego innego – z chęcią zagrania jak najlepiej. Jeśli chodzi o lotki meczowe, to nie czułem zbytniej presji. Pomijając już, że mecz zakończyłem na podwójnej, której nie lubię, czyli na podwójnej piątce. A trafiłem ją w pierwszej lotce.
– Jedyne, co pomyślałem w tamtym momencie, to: “serio, zrobiłem to!”.
𝗛𝗜𝗦𝗧𝗢𝗥𝗜𝗔! 🤩
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) January 8, 2026
🔴 Reakcja na żywo z momentu, w którym Filip Bereza wygrał kartę PDC ❤️
🎤 @ADobruchowski@SuperbetPL#łączynasdart pic.twitter.com/2cL2VdA1Ii
Bereza po raz pierwszy po lotki sięgnął trzy lata temu. Jeszcze niedawno – w lokalnych turniejach – osiągał średnie w okolicach 50 czy 60 punktów. W poprzednim roku od Q-Schoola odbił się już w pierwszej fazie. “Człowiek znikąd, który przeszedł przez większość plansz tej gry” – opisał go Kuba Łokietek.
– Chcę uczestniczyć we wszystkich możliwych turniejach i pokazać, że zdobycie tej karty to nie przypadek – stwierdził Warszawianin.
– Sukces dedykuję samemu sobie oraz wszystkim, którzy chcą kiedyś osiągnąć coś podobnego. Mój przykład pokazuje, że wszystko jest możliwe, nawet w stosunkowo krótkim czasie. Dziękuję wszystkim za wsparcie, kibicowanie i ogrom gratulacji, które spłynęły.
Teraz czeka go rywalizacja w gronie 128 najlepszych graczy świata. W ProTourze będzie jednym z czterech biało-czerwonych – obok Krzysztofa Ratajskiego, Sebastiana Białeckiego i Tytusa Kanika.
– Każdy, kto ubiega się o zdobycie karty PDC, ma świadomość, jak wygląda życie kartowicza. Mentalnie byłem na to przygotowany.
– Niemcy samochodem, Anglia samolotem. Póki co to mój jedyny plan!
➡️ Pierwszy wywiad Filipa Berezy po zdobyciu karty PDC!
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) January 9, 2026
📺 PDC#łączynasdart pic.twitter.com/1PIq1w7Mnj



















































