Newsy
Williams pomylił darta z boksem? “Chciałem wyjaśnić sytuację. Zaprosiłem go na zewnątrz…”
Scott Williams był niedawno gościem podcastu JaackMaate’s Happy Hour. Wyjawił tam, że podczas jednego z turniejów pokłócił się z rywalem. Konflikt chciał rozwiązać w mało cywilizowany sposób, zapraszając przeciwnika na zewnątrz.

Nie od dziś wiadomo, że Scott Williams to jedna z najbardziej wyrazistych postaci w światowym darcie. Swego czasu wiele kontrowersji wywołała jedna z jego niecodziennych interakcji z niemieckimi kibicami, w której odniósł się do wyniku II wojny światowej. Na łamach podcastu JaackMaate’s Happy Hour, którego był gościem, opisał sytuację, gdy chciał wyzwać rywala na pojedynek pięściarski. Odniósł się również do innego momentu, który wywołał wówczas burzę w sieci – incydentu pomiędzy nim a Lukiem Humphriesem.
Dart czy MMA?
Wcześniej w tym sezonie Scott Williams brał udział w kwalifikacjach do turnieju World Masters. To właśnie podczas nich miał wejść w konflikt z jednym z zawodników. Nie doprecyzował, o którego rywala chodziło, lecz z opisu sytuacji wynika, że był to ktoś z dwójki: Benjamin Pratnemer lub Owen Bates.
– Grałem z kimś w kwalifikacjach do World Masters i oskarżył mnie, że tupałem nogą, gdy rzucał, więc zaprosiłem go na zewnątrz, aby wyjaśnić sytuację. Wygrałem mecz i wypomniałem mu to prosto w twarz. A ja tylko tam stałem i niczego nie zrobiłem – powiedział.
– Nigdy bym niczego nie zrobił. Zawsze mam taką samą rutynę – zbieram lotki, idę i stoję. To tyle – dodał.
Do bójki finalnie nie doszło, a cała sytuacja pokazuje, że Williams nie jest zawodnikiem, z którym należy zadzierać.
Bardzo drogi środkowy palec
W innej części podcastu Williams odniósł się do swojego zachowania po meczu z Lukiem Humphriesem podczas Grand Slam of Darts 2022. Shaggy pokazał wtedy rywalowi środkowy palec, za co został surowo ukarany.
– Grałem z Humphriesem, mogłem wtedy prowadzić 2:0 lub 3:0, ale ostatecznie przegrałem 3:5. Podałem mu rękę oraz przytuliłem i w żartach pokazałem mu środkowy palec. To były tylko koleżeńskie żarty. Zapomniałem, że za mną było około 40 kamer.
– Później byłem w taksówce w drodze do hotelu i zaczął dzwonić telefon. Zaraz potem było to wszędzie na Twitterze i Instagramie – zdjęcie, na którym stoję za Lukiem i robię to. Zostało to kompletnie wyolbrzymione. Byłem zes**ny ze strachu. Byłem wtedy nowy w sporcie i myślałem: “Co się dzieje? Co teraz będzie?”. Nie było tam w ogóle złej krwi, to po prostu przyjacielski żart – powiedział.
Za ten incydent Anglik został ukarany grzywną 250 funtów. Podobna sytuacja powtórzyła się jednak podczas German Darts Grand Prix. Wtedy znów pokazał środkowy palec. Tym razem w stronę publiczności.
– Rozgrzewałem się przed meczem z Joshem Rockiem. Jedyne, co słyszałem, to “Kto strzelił? P****ol się”. Znowu więc uniosłem palec. Ten kosztował mnie jednak tysiąc funtów. To był drogi palec. Kiedy wcześniej mówiłem o “palcowaniu”, miałem na myśli właśnie to. Nie włożyłbym palca nigdzie indziej za tysiąc funtów – a byłem w wielu ładnych miejscach – podsumował.
Znając temperament Williamsa, z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że to nie koniec ekscesów z jego udziałem. Kibice oraz DRA nie będą się więc w przyszłości nudzić.















































