Newsy
Wright: nie zarobiłem wystarczająco dużo, żeby przejść na emeryturę
Ostatnimi czasy coraz częściej można było usłyszeć głosy o potencjalnym zakończeniu kariery przez Petera Wrighta. To zdementował jednak sam zainteresowany, podkreślając, że jeszcze przez dłuższy czas będziemy go mogli oglądać na scenach PDC.

Temat emerytury Snakebite’a regularnie przewija się w środowisku darterskim. Całkiem niedawno były gracz PDC, Chris Mason zalecał Szkotowi zrobienie sobie przerwy i wyjazd na wakacje. Na przekór tym wszystkim nieprzychylnym opiniom stara się wychodzić Wright, próbując udowodnić, że ciągle ma to coś. Okazję do tego, żeby o sobie przypomnieć, miał podczas UK Open, w którym dotarł do piątej rundy, po drodze pokonując Dariusa Labanauskasa 6:3 oraz Camerona Menziesa 10:6. Odpadł dopiero z Dannym Noppertem, z którym udało mu się ugrać jedynie dwa legi, ostatecznie przegrywając 2:10.
Presja zniknęła
Po meczu w czwartej rundzie z Cameronem Menziesem, Snakebite opowiedział na konferencji prasowej o swoim stanie psychicznym oraz nastawieniu do dalszej gry.
– Kiedyś martwiłem się o średnie, wygrywanie i o takie rzeczy. Ale zacząłem sobie myśleć: ilu zawodników za mną ma na koncie 49 tytułów, dwa mistrzostwa świata, mistrzostwo Europy, tytuł w Matchplay i wszystkie inne osiągnięcia. Jeśli danego dnia zagram kiepsko, to po prostu zagram kiepsko. Ale wiem, że mogę sprawić niespodziankę i pokonać wielkie nazwiska. Nie znaczy to, że zaraz wygram cały turniej, ale jeśli będę w dobrej formie, mogę wyeliminować któregoś z faworytów.
Wspomniał również, jaki cel wyznaczył sobie do końca kariery. – Chciałbym dobić do 50 tytułów. Byłoby fajnie zrobić to przed zakończeniem kariery, ale jeśli przed emeryturą udałoby mi się uzbierać 55, byłbym naprawdę z siebie zadowolony. Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego – po prostu mam tę liczbę w głowie.
– Chciałem zostać numerem 1 na świecie – udało mi się to. Chciałem zostać mistrzem świata – osiągnąłem to dwukrotnie. Chciałem wygrać World Matchplay i mistrzostwo Europy – udało się. Wraz z dwoma fantastycznymi zawodnikami wygrałem też World Cup of Darts dla mojego kraju. Myślę więc, że osiągnąłem naprawdę dużo.
Jego motywacja zmieniła się w związku z tym, ale nie zniknęła. – Gdybym mógł przed przejściem na emeryturę zdobyć Grand Slam of Darts albo World Grand Prix, byłoby świetnie. Dwukrotnie przegrałem w finale Grand Slamu i raz w finale Grand Prix. Więc jeśli udałoby mi się zdobyć jeden z tych tytułów zanim skończę karierę, byłoby idealnie.
Inspiracja dla pokoleń
Mimo ostatniej słabszej formy Wright pozostaje inspiracją dla wielkiej rzeszy graczy, w tym Camerona Menziesa, który samego siebie określił jako fana Snakebite’a. – Kiedyś grałem w darta z jego ojcem w Ayrshire w tej samej drużynie – stwierdził Wright. – Przeszedł zawał serca i bardzo dobrze dochodzi do siebie, więc miło było zobaczyć jego i jego żonę.
Gorsze wyniki nie zraziły Wrighta do gry. – Wciąż kocham to robić. Uwielbiam też graczy wokół mnie, wszyscy są dla mnie mili. Jeszcze nie zarobiłem wystarczająco dużo, żeby przejść na emeryturę, więc muszę się bardziej przyłożyć. Kiedy skończę? To zależy od szefa [żony, red.]. Chciała, żebym zakończył pięć lat temu. Jednak wciąż tu jestem. Po prostu podchodzę do każdego meczu po kolei i cieszę się grą.














































