Obserwuj nas

Newsy

Dublet Price’a podczas weekendu z Players Championship. Polacy znów tylko tłem

14 meczów, 14 zwycięstw i dwa trofea do gabloty – weekend w Hildesheim stał pod znakiem dominacji jednego gracza. Gerwyn Price powtórzył wyczyn z soboty, zgarniając swój 15. podłogowy tytuł w zawodowej karierze. Mniej powodów do świętowania mieli dziś polscy kibice – wśród naszych reprezentantów, jedyne turniejowe zwycięstwo odniósł Radek Szagański.

Źródło: Professional Darts Corporation

Dla Gerwyna Price’a turniej zaczął się od rozgrzewki – i bynajmniej nie chodzi tu o rozgrzewkowe rzuty po przybyciu do hali, lecz o mecz z Jimmym Hendriksem. Holender skończył spotkanie na średniej ledwie przekraczającej 70 punktów, co mogłoby zaskoczyć Walijczyka tylko wtedy, gdyby zabrać mu jedną z trzech lotek. Znacznie więcej problemów sprawił tegoroczny debiutant – Pascal Rupprecht. Choć młody Niemiec walczył dość dzielnie, w ostateczności musiał uznać wyższość byłego mistrza świata, przegrywając 4:6.

Najbliżej pokonania światowej czwórki był Keane Barry. W meczu 1/16 finału Irlandczyk prowadził nawet 5:4 przy własnym podaniu, ale Price pokazał, w czym tkwi jego wielkość – kolejno 12. i 13. lotka dały Walijczykowi awans do dalszej rundy. Tam czekał już James Wade, ale o tym spotkaniu nawet sam Iceman będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Mimo średniej ledwo przekraczającej 80 punktów, były mistrz świata wygrał mecz 6:1 – co daje nam obraz tego, jak fatalny mecz rozegrał Wade.

Dalsza część turnieju to już powrót na właściwe tory. Choć w ćwierćfinale Rob Cross również sprawiał wrażenie nieobecnego, to ciężko deprecjonować zwycięstwo 6:0. Z niewiele lepszej strony pokazał się Stephen Bunting, choć ten, w przeciwieństwie do Crossa, wygrał chociaż dwa legi.

W finale na Icemana czekało starcie z Gianem van Veenem, finalistą tegorocznych młodzieżowych mistrzostw świata. Czysto na papierze, tego dnia Holender wyglądał znacznie lepiej od Price’a. Dość powiedzieć, że w obu wcześniejszych spotkaniach 21-latek przekraczał 105-punktowe średnie! Nie było to pierwsze starcie obu graczy w podłogowym finale – panowie zmierzyli się ze sobą w przedostatnim Playersie zeszłego sezonu, gdzie górą okazał się Price. Nie inaczej było i tym razem. Walijczyk już w drugim legu zgarnął przełamanie, kontrolując spotkanie od początku do końca i oddając Holendrowi zaledwie jedną partię. Drugi dzień, drugi tytuł. Price był niekwestionowanym królem tego weekendu.

Słaba gra i słabe wyniki

Jedynym polskim graczem, który zdołał wygrać jakiekolwiek turniejowe spotkanie, był Radek Szagański. Losowanie par pierwszej rundy okazało się trochę bardziej łaskawe niż wczoraj, gdyż rywalem Polaka był Boris Krčmar. Przez większość czasu to Chorwat kontrolował spotkanie, co wynikało ze zdobytego w pierwszym legu przełamania. Czterokrotnemu softowemu mistrzowi świata zabrakło jednak chłodnej głowy w samej końcówce, gdzie zmarnował przynajmniej cztery lotki meczowe. Polak wykorzystał błędy rywala, wygrywając spotkanie po deciderze. Do decydującego lega doszło też w spotkaniu z Darylem Gurneyem, ale tam sprawę załatwiły dwa rzucone przez Irlandczyka maksy i finisz w 13 lotkach.

Krzysztof Ratajski tym razem opuścił arenę Halle39 bez żadnego zwycięstwa. Na temat pojedynku z Vincentem van der Voortem szkoda się przesadnie rozpisywać. Scenariusz stary jak świat, czyli mecz oddany na podwójnej dwudziestce. Holender przetrzymał moment świetnej gry punktacyjnej Ratajskiego w czterech pierwszych legach, a później wykorzystał niemoc Polskiego Orła w fazie kończenia legów. Szkoda, bo przeciętnie grający van der Voort wcale nie był dziś przeszkodą nie do przejścia.

Większej historii nie było również w spotkaniu Krzysztofa Kciuka z Aaronem Monkiem. Podobnie jak wczoraj, w grze Thumba znów zabrakło mocnej punktacji. Nie, żeby Anglik był pod tym względem wyraźnie lepszy, ale w ostateczności skutecznie wykorzystywał słabsze momenty Polaka. Mimo dwóch porażek w pierwszej rundzie, Kciuk pozostaje w czołowej 64 rankingu Players Championship, ale walka o turniej finałowy w Minehead zaczyna się nieco komplikować.

Czołówka znów niemrawa

Podobnie jak wczoraj, żadnego zwycięstwa nie odniósł rozstawiony z jedynką Dave Chisnall. Po słabym meczu Anglik uległ Ryanowi Meikle, ugrywając zaledwie trzy legi. Podobny los spotkał Martina Schindlera (8) i José de Sousę (10) – po tym weekendzie na konto żadnego z nich nie wpłynie żadna kwota z tytułu Pro Tourowej rywalizacji. W pierwszej rundzie odpadli również Josh Rock (3), Peter Wright (7), Ross Smith (9) oraz Dimitri van den Bergh (14). Damon Heta (2) po raz kolejny pożegnał się z zawodami na etapie drugiej rundy.

Wyniki:

TOP 128: 🇵🇱 (12) Krzysztof Ratajski (87,14) 2:6 🇳🇱 Vincent van der Voort (87,88)

TOP 128: 🇵🇱 Krzysztof Kciuk (83,65) 4:6 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Aaron Monk (87,40)

TOP 128: 🇵🇱 Radek Szagański (85,20) 6:5 🇭🇷 Boric Krčmar (90,99)

TOP 64: 🇵🇱 Radek Szagański (89,37) 5:6 🍀 (17) Daryl Gurney (95,30)

————————————

Ćwierćfinały:

🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 (17) Stephen Bunting (91,64) 6:3 🇳🇱 Richard Veenstra (91,99)

🏴󠁧󠁢󠁷󠁬󠁳󠁿 (4) Gerwyn Price (98,02) 6:0 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 (5) Rob Cross (85,97)

🇳🇱 Gian van Veen (106,04) 6:2 🇳🇱 Jeffrey de Zwaan (95,56)

🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 (6) Joe Cullen (95,94) 6:0 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Darryl Pilgrim (84,69)

Półfinały:

🏴󠁧󠁢󠁷󠁬󠁳󠁿 (4) Gerwyn Price (101,44) 7:2 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 (17) Stephen Bunting (90,38)

🇳🇱 Gian van Veen (105,05) 7:1 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 (6) Joe Cullen (96,97)

Finał:

🏴󠁧󠁢󠁷󠁬󠁳󠁿 (4) Gerwyn Price 🏆 (98,52) 8:1 🇳🇱 Gian van Veen (93,66)

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama