Obserwuj nas

Newsy

“To nie ja wybrałem tę piosenkę!”. Barney i Grbavac wyjaśnili… kwestię walk-onu

Pomimo dobrej gry, Romeo Grbavac debiutu w Ally Pally nie mógł zaliczyć do udanych. Nie dość, że Callan Rydz szybko odebrał mu marzenia o awansie do kolejnej rundy, to samo wejście Chorwata na scenę wywołało sporo kontrowersji. Towarzyszyły mu bowiem dźwięki piosenki “Eye of the Tiger”, kojarzonej głównie z Raymondem van Barnveledem. Okazało się jednak, że panowie wyjaśnili sobie tę kwestię.

Źródło: Simon O'Connor/PDC

Romeo Grbavac spełnił marzenia o pierwszym awansie na mistrzostwa świata, wygrywając kwalifikacje dla reprezentantów Europy Wschodniej. W Ally Pally ostatecznie był jedynym Chorwatem, zatem fani z niecierpliwością czekali na jego występ. Ekscytacja szybko jednak przerodziła się w konsternację, gdy wybrzmiały pierwsze dźwięki walk-onu gracza. Z głośników poleciało bowiem “Eye of the Tiger” zespołu Survivor, którego od wielu lat używał inny zawodnik – Raymond van Barneveld.

Jakkolwiek czasami walk-ony potrafią się powtarzać, tak w środowisku panuje zgodne przekonanie, że niektóre są “nietykalne”. Zwłaszcza, jeżeli wprost kojarzą się z legendą, a taką niewątpliwie jest Barney. Nie może więc dziwić, że sam zainteresowany także poczuł się dziwnie. Nie omieszkał podzielić się tym z fanami, wrzucając na swoje media społecznościowe następującą reakcję:

Fani szybko wysnuli domysły, zarzucając Chorwatowi brak szacunku. Na szczęście jednak szybko skontaktował się on z Holendrem, chcąc wyjaśnić tę sytuację. Kilka godzin po pierwszym wpisie van Barneveld wrzucił kolejną aktualizację z wiadomością od Romeo, w której ten przeprosił byłego mistrza świata.

Cześć Barney, nie ja wybrałem tą piosenkę i nie wiem czemu jej użyli – zadeklarował Romeo. W publicznej odpowiedzi Barney odpisał: – Ok, wszystko w porządku kumplu.

Panowie zatem wszystko sobie wyjaśnili i kibice nie mają już co doszukiwać się celowości w działaniach Chorwata. Niestety był to jego ostatni akcent podczas obecnej imprezy, gdyż w samym meczu przegrał 0:3 z fantastycznie dysponowanym tego dnia Callanem Rydzem.

ZOBACZ TEŻ
Co z mistrzostwami świata w Arabii Saudyjskiej? "Muszą zachować prestiż"
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama