Newsy
„Jestem zażenowany”. Samokrytyka Cullena po porażce z Kovacsem
Po prawie ośmiu latach czekania i siedmiu porażkach z rzędu Patrik Kovacs dopiął swego – wygrał mecz na scenie European Touru. Potrzebował odrobiny szczęścia, jako że Joe Cullen był tego dnia zupełnie bez formy. Przegrany skrytykował swoją postawę. „To niedopuszczalne” – napisał na X.

Wydawało się, że wszystko idzie ku dobremu. Cullen to szósty gracz tegorocznego cyklu podłogowego – niedawno dotarł nawet do finału PC8. Przy okazji European Touru w Monachium po raz czwarty w tym sezonie trafił na kwalifikanta spoza ProTouru. Jego rywalem był Patrik Kovacs, czyli zwycięzca eliminacji Europy Wschodniej.
Kovacs co jakiś czas pojawia się na scenie, ale nie odniósł żadnych spektakularnych sukcesów. W European Tourze jego bilans wynosił 0-7, więc biorąc wszystkie okoliczności, należało oczekiwać gładkiej przeprawy Cullena. Ten jednak skończył mecz ze średnią 82 i przegrał 3:6.
– To jeden z najgorszych występów w mojej karierze – napisał przegrany.
– Biorąc pod uwagę, jak grałem w tym roku i ile pracy włożyłem w grę, a także dobre wyniki osiągane w poprzednich turniejach, dziś czułem się zażenowany.
– Tego rodzaju występ jest na tym poziomie nieakceptowalny – zakończył.
That’s up there with the worst performances of my career!
— J O E C U L L E N (@rockstar_13_) April 4, 2026
Considering how I’ve been playing this year , the work I’ve been putting in and some positive results in recent tournaments , I felt embarrassed up there today!
That kind of performance is not acceptable at this level!
To, że Cullen wspomina o włożonej pracy, może jednak ucieszyć jego fanów. W poprzednim sezonie sam deklarował bowiem, że gorsza forma wynikała z braku motywacji i rezygnowania z treningów.
Kovacs natomiast wróci na scenę w wielkanocną niedzielę, gdy o trzecią rundę zagra z Rossem Smithem.















































