Newsy
“Już wiem, dlaczego Littler nie chce tam jeździć”. Gwizdy zirytowały Buntinga
Stephen Bunting opuścił Getyngę w kiepskim nastroju. Nie zarobił pieniędzy do rankingu, przegrywając w drugiej rundzie z reprezentantem gospodarzy – NIko Springerem. Mecz wzbudził bardzo duże kontrowersje ze względu na postawę kibiców. Bunting nie ukrywał rozgoryczenia w rozmowie dla talkSPORT.

– Prosiłem po dobroci, ale nie będę już grzeczny. Zamknijcie się, proszę! Staramy się rozgrywać mecz! – w ten sposób Huw Ware zareagował na uciążliwe zachowanie grupki kibiców podczas starcia Bunting – Springer. Pojedyncze gwizdy – zwłaszcza nagłe – są wyjątkowo rozpraszające, nawet jeśli reszta kilkutysięcznej publiki zachowuje się właściwie.
Buntingowi apel nie pomógł, bo przegrał ze Springerem po deciderze.
If there’s one thing we’ve learnt tonight it is that you don’t mess with referee Huw Ware…😂 pic.twitter.com/hbnHXy5N79
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 14, 2026
– To tylko trzy lub cztery osoby spośród czterech tysięcy, ale zepsuły mecz. Do nich mówimy: nie jesteście mile widziani! Nie chcemy tego! – grzmiał po wszystkim Philip Brzezinski, MC cyklu European Tour.
“Teraz rozumiem”
Bunting wrócił do tematu w rozmowie dla talkSPORT.
– Zdarza się to od czasu do czasu. W ten sposób zachowuje się zresztą tylko mała część kibiców. Ale cóż – gwizdy, gdy podchodzisz do podwójnej, gdy wcześniej przebyłeś tyle kilometrów, by zagrać w tym miejscu… To nie jest idealna sytuacja – powiedział.
– Po raz pierwszy doświadczyłem czegoś tak złego. Całe szczęście, że do gry wkroczył sędzia i mogłem kontynuować mecz.
Odniósł się też do Luke’a Littlera, który od wielu miesięcy unika imprez European Touru w Niemczech. Nigdy jeszcze nie wygrał zawodowego turnieju w tym kraju. Gdy grał, publika nie była mu przychylna.
– Teraz rozumiem, dlaczego Littler nie chce tam jeździć – stwierdził Bunting.
Minus dwa
Po European Darts Trophy Bunting stał się nowym numerem dziewięć światowego rankingu. To oznacza, że spadł o dwie pozycje. Jeszcze niedawno był na czwartym miejscu. W jego przypadku nie ma więc mowy o postawie podobnej do Littlera. Bunting jeszcze do Niemiec wróci.
– Im więcej grasz, tym więcej zarobisz, a tym samym – awansujesz w rankingu. W tym roku to dla mnie ważne, bo trochę spadłem. Będę więc grał niemal wszędzie.
Wspomniał też o tym, co nie działa w jego grze. – W tym roku stałem się trochę niedbały na podwójnych, ale nie rozumiem, dlaczego tak jest. Nie robię niczego inaczej niż do tej pory. Tak się po prostu dzieje, a i rywale są coraz mocniejsi. Mimo wszystko, w Premier League gram nieźle i zdobywam zwycięstwa. Ważne, by robić to także w tourze.
Wątek Premier League jeszcze kontynuował. – Dużo mówiło się o tym, kto powinien, a kto nie powinien grać w Premier League. Ja jednak siedziałem cicho. Po prostu chciałem się tam znaleźć i nie martwiłem się niczym innym. Teraz muszę udowodnić, że zasługuję, by tam być.
Podczas najbliższej nocy Premier League w Dublinie jego pierwszym rywalem będzie właśnie Littler. – Jest najlepszym graczem na świecie, ale w Premier League nie prezentuje szczytowej formy. Sam by to przyznał. Być może trafię na niego w nieco słabszej dyspozycji – zakończył temat.















































