Obserwuj nas

Newsy

Van Duijvenbode wraca na właściwe tory. “Kontuzja? Jest coraz lepiej”

153 dni – tyle czasu potrzebował Dirk van Duijvenbode, by po raz kolejny zagrać spotkanie na trzycyfrowej średniej. Choć po ostatnich podłogówkach w Leicester na nagłówki trafiły inne nazwiska, Holender jest jednym z cichych bohaterów startu sezonu. Wydaje się, że nie ma w tym przypadku – Dirk znów zaczął zachwycać.

Źródło: Professional Darts Corporation

Dla formalności – Dirk van Duijvenbode od kilku miesięcy walczy z kontuzją ramienia, która uniemożliwia grę na maksymalnym poziomie. Punktem zapalnym w tej historii były mistrzostwa Europy i fatalny mecz z Jamesem Wade’em, prawdopodobnie jeden z najgorszych w jego karierze. W kolejnych wywiadach Holender nie wlewał optymizmu w serca kibiców. “Nie ma poprawy, lekarze ciągle szukają rozwiązania. Czuję, jakbym miał ranę od noża w ramieniu. Zaczynam martwić się o swoją przyszłość” – wskazywał. Nie można po prostu powiedzieć, że w końcówce sezonu Aubergenius grał słabo – był wręcz cieniem samego siebie.

Gracz tej klasy nie może jednak wiecznie przegrywać, a i kontuzje mają to do siebie, że prędzej czy później mijają – nawet mimo nieukrywanego pesymizmu samego zainteresowanego. W Wigan było jeszcze po staremu – dwa mecze, dwie porażki i zupełnie przeciętna gra. Leicester przyniosło metamorfozę – coś, czego nie widzieliśmy od miesięcy. Wyniki nie są tu sprawą pierwszoplanową (choć ćwierćfinałem i 1/8 finału niewielu by pogardziło) – wrażenie robi przede wszystkim poziom prezentowany przez Holendra. Dziewięć meczów, trzy ponad 100-punktowe średnie, a na rozkładzie Dobey czy van Veen? Od tego już zdążyliśmy się odzwyczaić.

Van Duijvenbode także przyznał, że jego problemy powoli mijają. “Cieszę się z rezultatów osiągniętych w Pro Tourze. Każdego dnia z kontuzją jest coraz lepiej. Mam nadzieję, że już wkrótce wrócę na właściwe tory” – napisał na platformie X.

 

 

 

Czas pokaże, czy to tylko pojedyncze przebłyski, czy może oznaka powrotu do wielkiej formy. Najbliższa szansa pojawi się 1 marca, gdy wystartuje UK Open – pierwszy w tym sezonie rankingowy turniej telewizyjny ze 160 zawodnikami na pokładzie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama